Jaki Ludwig jest, każdy widzi.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Jaki Ludwig jest, każdy widzi.

Pisanie by Trzecia Rzesza on Pon Kwi 27, 2015 8:44 pm


Nazwa państwa: Trzecia Rzesza

Imię i nazwisko: Ludwig Beilschmidt

Strona konfliktu: Tysiącletnia Rzesza, no ba!
Ludi nie przypomina sobie, żeby miał rozdwojenie jaźni, czy też żeby jego alter ego spiskowało przeciwko niemu...

Opis wyglądu:
Wysoki, niebieskooki blondyn – to widać na pierwszy rzut oka. Jednak gdyby przyjrzeć mu się nieco dłużej to można byłoby też dostrzec, że ten młody mężczyzna jest w doskonałej kondycji i dba o swoją sprawność fizyczną. A gdyby tak zapatrzeć się na niego jeszcze bardziej, to dałoby się zauważyć także i to, że przez cały ten czas gapienia się na niego, nie uśmiechnął się ani na moment. Owszem, zdarza mu się uśmiechnąć, ale nie robi tego bez powodu. Raczej stara się zachować poważny wyraz twarzy, tak. Jeśliby się tak gapić dalej, to można byłoby odkryć w Niemcu kolejne rzeczy – że nie ma w zwyczaju gestykulować, jego ruchy są oszczędne, może nawet nieco sztywne. Gdy się już tak intensywnie na niego patrzy, to nie można też nie zauważyć, że jego ubiór stanowi mundur Wehrmachtu. Porządny, idealnie dopasowany do Niemca mundur – można niemal odnieść wrażenie, że są dla siebie stworzeni. Oczywiście, to tylko wrażenie... tak. I chociaż tego wprawny <strike>stalker</strike> obserwator w tej chwili nie dostrzeże, to w sytuacjach nieformalnych, w domowym zaciszu, Ludwig zazwyczaj ubiera się w najzwyklejsze, czarne spodnie oraz luźny podkoszulek.

Opis charakteru:
Niemiec jedynie wygląda na prosty mechanizm, który działa tylko i wyłącznie według określonych wytycznych. Dobrze, powiedzmy sobie szczerze – to prawda, ale nie cała prawda. To jedynie niewielka cząsteczka tego, kim jest Trzecia Rzesza. A raczej wypadałoby zapytać – jaki jest? Otóż jest surowy i nieustępliwy. Ma być tak i koniec. A jak zawalisz, to musisz ponieść konsekwencje. Nie ma ulg, nie ma przebacz. Ludwig jest odpowiedzialny i tego samego wymaga od innych. A także zdyscyplinowania i posłuszeństwa – co jak co, ale bez tego ani rusz. W końcu to życie, praca... a nie jakieś wesołe, kolorowe przedszkole! Tak, trzeba być poważnym i zrównoważonym. Prowadzić życie oparte na zasadach i wierzyć w mapki, dane, tabelki, raporty oraz GPS. No dobrze, ślepa wiara w takie rzeczy to głupota, ale błędy zdarzają się najlepszym, czyż nie? Czasami, może, chyba. Nieważne!
Poza tym, Ludwig jest pedantem i perfekcjonistą, lubi dopilnować, aby wszystko działało jak należy i było na swoim miejscu. Jest jeden drobny wyjątek, gdzie mu nic nie styka, nie działa jak należy – w znajomościach. Jeśli chodzi o sprawy towarzyskie, znajomych, przyjaźnie... Ludwig nie umie w te klocki, gubi się i mota. Nie czuje się w tym pewnie i jest bardzo ostrożny przy takich sprawach. I nieco nieufny. Ogólnie raczej podchodzi ze sporą rezerwą i lekką nieufnością do większości rzeczy, trzeba się postarać, żeby zyskać sobie jego zaufanie. Ale, pomimo takich cech, potrafi być pomocny, bo chociaż nieco brakuje mu empatii, to jednak jego sumienność oraz odpowiedzialność nie pozwalają mu zostawić niektórych spraw, czy też osób bez opieki/pomocy/nadzoru. Owszem, w przeciągu ostatnich lat pozwolił się nieco odurzyć ideologią, a także podbić sobie ego, przez co zdarza mu się być niemiłym i aroganckim (wobec niektórych), ale trzeba powiedzieć jedną, ważną rzecz – wbrew pozorom nie zapomniał jak korzystać z mózgu i jest istotą myślącą. I tak, wbrew pozorom rozumie wiele rzeczy i chętnie udowodni, że plotki jakoby był bezdusznym cyborgiem są jedynie plotkami.
Ale to że potrafi być nieco okrutny oraz stanowczy... to już zupełnie inna bajka! Ale nie ma co się martwić, Niemiec jest także opanowany i bardzo cierpliwy. Trzeba mu naprawdę zaleźć za skórę, żeby oberwać. Chociaż – jak od wszystkiego – są pewne wyjątki. Niemiec na kacu to Niemiec którego drażni wszystko i wtedy każdy powód jest dobry. Nawet brak powodu jest dobry. Bo czemu by nie?

Krótka historia po wojnie:
Po wojnie całkiem przyjemnie się ustawił – wygrał, a co się z tym łączy, zdobył sobie to, co było w planach i narzekać nie może. No dobrze, starty po wojnie były jednak odczuwalne i potrzeba było nieco czasu, żeby doprowadzić do porządku bałagan po wojnie. Ze względu na to, że to zwycięzcy piszą historię, Ludwig ma teraz dużo pracy i bawi się w propagandę. W wolnych chwilach piecze babeczki, chodzi na spacery oraz poluje na resztki ruchu oporu.

Relacje:
Führer – Wodzu Ludwiga. Niemiec wypełnia jego rozkazy, potakuje głową oraz jest posłuszny i wytresowany. Chociaż... nie do końca czasem rozumie niektóre posunięcia wodza i zdarza mu się mieć wątpliwości. Ale zachowuje to dla siebie.

Berlin – porządna, konkretna kobieta. Ludwig szanuje ją i czasem nawet chętnie zasięgnie od niej rady. Albo pójdzie razem z nią na piwko.

Gdańsk - Prusy Zachodnie – zadziorne dziewczę, jeden z nowszych nabytków Rzeszy. Ludwigowi podoba się jej zapał do pracy, który może nieco zaskakuje, że nie osłabł tyle lat po wojnie, ale Niemiec nie zamierza narzekać z tego powodu.

Kraj Warty – takie tam, udało się przyłączyć kawałek Polski, który nigdy według Ludwiga kawałkiem Polski być nie powinien. Niemiec nie poświęca mu zbyt wiele uwagi. Zdobył, jest jego, więc może przestać się nim aż tak interesować.

Prusy – starszy brat, wzór czasem-do-naśladowania oraz wierny człowiek, któremu można zaufać. Który zrozumie. A przynajmniej zrozumieć powinien. Kłótnie się zdarzają, nieporozumienia też. Ale koniec końców, Ludwig wie że może na nim polegać i stara się żyć z nim w zgodzie. Sam fakt, że mówi mu więcej niż innym świadczy o tym, jak dużym zaufaniem darzy Gilberta.

Z pozostałymi landami nie układa mu się tak kolorowo, chociaż w znacznej mierze zależy to od tego, który to land. Ogólnie, zbiorowo to ujmując – STARA się z nimi dogadywać.

Japonia – członek Osi, sojusznik, jakoś to poszło. Chociaż tak naprawdę Ludwig nigdy nie ogarnął o co temu Japońcowi chodzi. Niedogadywanie się oraz pewne... różnice w interpretacji tego i owego bywały odczuwalne, ale jakimś cudem udało im się wygrać i nie skłócić. Ludwig, mimo wszystko, podziwia Japońca za jego podejście do honoru oraz zaciętość, jednak nic więcej. Szczerze mówiąc, Niemiec odniósł wrażenie, że łatwiej jest dogadać się Prusakowi z Japońcem, niż jemu. Chociaż zachował to spostrzeżenie dla siebie.

Włochy Północne – kolejny członek Osi, kolejny do którego pasuje określenie „jakoś to poszło”, gdyż Ludwig cały czas co do Włocha miał wątpliwości. Takie to niezdyscyplinowane i do tego niepoprawny kombinator. I zdecydowanie za dużo jadł. No ale starał się chłopak... chociaż jego starania przynosiły czasem więcej szkód niż pożytku... no dobrze, Ludwig sam nie do końca rozumie jakim cudem z Feliciano wytrzymał oraz się z nim dogadywał, ale mimo to się udało. Wszystko dzięki jego niemieckiej cierpliwości, tak.

Włochy Południowe – braciszek Północy. Jeszcze gorsza zaraza niż Północ... to jest, nie tak, że Niemiec tak myśli. Niee! Raczej uważa Południe za trudniejsze w obsłudze i przynoszące same problemy i komplikacje. Ludi uważa, że Włochy Południowe to zbyt niespokojny duch, żeby tak po prostu zapomnieć o jego istnieniu, to byłoby zbyt niebezpieczne. Więc trzeba mieć na niego oko i od czasu do czasu sprawdzić, czy nie zapowiadają się jakieś problemy...

Turcja – ich relacje są obecnie dobre. Turek chociaż z początku chciał zachować neutralność w wojnie, to po cichu sprzyjał Niemcowi, a gdy szala zwycięstwa się przechyliła, głośno przyklasnął Rzeszy. No dobrze, to żaden wyczyn się nie wychylać, a potem podbić do zwycięskiej strony. Ale relacje z Turkiem sięgają nieco dalej niż ostatnia wojna, zaś samo wsparcie materialne, szczególnie w połowie wojny, było dosyć znaczące.

Unia Śródziemnomorska – czyli ci, którymi da się lepiej lub gorzej narzucić swoją wolę, a w najgorszym razie jakoś się dogadać. Ludwig ma do nich pewną rezerwę oraz jest ostrożny wobec tej dziwnej gromadki, ale toleruje ich i jest gotów dogadywać się z nimi.

Zachodni Związek Ameryki Południowej – okazali się całkiem pomocni i chociaż z całą pewnością nie są to państwa, którym Ludwig bezgranicznie ufa, to jednak trzeba powiedzieć, że docenia ich pomoc.

Wspólnota Ameryki Łacińskiej – Ci są nieco podejrzani, z UŚ się dogadują. Tolerować, ale mieć na oku!

Związek Państw Arabskich – ropodajne cosie. Trzeba uważać, bo ich ropa i pieniążki to fajna sprawa, Ludwig bardzo chciałby to wszystko mieć na wyłączność, ale jako że wszystkiego mieć nie można (od razu) to akceptuje ich neutralność i stara się dogadywać.

Szwajcar – wredne, podstępne i do tego sknera. Dlaczego to jeszcze do Rzeszy nie należy? Tego nie wie nawet Ludwig. Wie za to, że za Szwajcarem nie przepada i jest na niego nieco zły, za to, że nie chciał przyłączyć się do jego wspaniałego państwa.

Austria – idzie się z nim dogadać, Ludwig bardzo chętnie z nim współpracuje. Nawet czasem zapyta go o radę. Zdarza się też porozmawiać tak o, bez większego celu. Ale to bardzo rzadko. Szkoda czasu na ploteczki, kiedy wciąż jest tyle pracy!

Zwolennicy Nowego Porządku – Ci, których Ludwig uważa za nieco gorszych od siebie, ale wciąż nie takich najgorszych – znaczy się – z niektórymi bardziej lub mniej można wchodzić w interesy. Czas pokaże co z tych niektórych układów wyjdzie w przyszłości...

Dania – bezproblemowo udało się go przyłączyć do Rzeszy, nawet sporo chętnych z Danii poszło na wojnę pod skrzydłami Tysiącletniej Rzeszy. Coś tam jakieś przebąkiwania o ruchu oporu? Niemożliwe!

Finlandia – udało się ładnie wykorzystać sytuację, ruskie niebezpieczeństwo, dzięki czemu Finowie znaleźli się po jedynej, słusznej stronie.

Holandia – wkroczył, zabrał co się zabrać dało, milusio. Partyzantki udawał, że nie ma. W sumie osobiście nie raczył się tam nawet pofatygować, bywał jedynie przejazdem.

Norwegia – paskuda nie chciała wziąć przykładu z Danii i sprawiła ciut więcej problemów, ale koniec końców i tak wpadła w łapy Niemca. Ludwig jest wobec niego bardzo nieufny i podejrzliwy.

Polska – zaraza, oczywiście musiał się opierać, nie mógł pójść na rękę. A potem jeszcze przeszkadzał. Cóż, jakby był grzeczny to byłoby łatwiej. Ludwigowi. Bo Niemiec nie przewidział dla Felka żadnych ulg.

ZSRR – wróg, komunistyczne draństwo, dla którego Ludwig nie ma litości. Nie cierpi Ruska i koniec kropka.

USA – kolejne draństwo, tym razem demokratyczne. Demokratyczne, też coś! Pfff!

Żydzi – cóż. Jak w propagandzie są przedstawiani to każdy wie. I tego Ludwig musi się trzymać.

Wyspy Brytyjskie – utrapienie, z którym udało się wygrać. Było ciężko, ale w sumie, chociażby dla własnej satysfakcji, było warto.

Inni podbici przez Rzeszę – trzeba ich pilnować i mieć na oku, żeby sobie za wiele nie ubzdurali. Albo przypadkiem nie zaczęli myśleć.

Wszelcy inni, pozostali, a nie wymienieni sojusznicy – Ludi cieszy się, że mu pomagali, zawsze miło mieć spory zapasik mięsa armatniego. I to w nich lubi!

Dobra, wyjaśnimy sobie – to cały świat ma znać Ludwiga, a nie Ludwig cały świat. Większość została tu ogarnięta, a mniejszość musi się bardziej postarać, najwidoczniej. Wiecie, gdybyśmy mieli jakąś demokrację czy coś, to pewnie moglibyście zrobić głosowanie albo zgłosić się o dopisanie, ale... tak jakby... nie mamy demokracji. :D

Plany, cele:
- Rozwijać się,
- Pilnować swoich interesów,
- Pracować,
- Piec babeczki,
- Dbać o swoje psiaki,
- Pilnować, żeby żaden ruch oporu nie wyrósł mu gdzieś i nie utrudniał pracy,
- Cieszyć się zwycięstwem.

Stosunek do Rzeszy:
Rzesza ma do siebie bardzo dobry stosunek, można powiedzieć, że wręcz za sobą szaleje i nie ma sobie nic do zarzucenia. Czuje się sobie bardzo bliski. W ogóle to bardzo ufa Rzeszy, spoko gość.

Inne:
- boi się magii i wszelkich paranormalnych zjawisk,
- czyta bardzo dużo książek,
- czasem zdarza mu się zasnąć nad raportami, ale nie przyznaje się do tego,
- jak się upije to robi się bardziej otwarty na świat i towarzyski... i baaardzo tolerancyjny.

Wygląda na to, że Major Spojler przewidział to wszystko!
avatar
Trzecia Rzesza

Liczba postów : 8
Join date : 20/04/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jaki Ludwig jest, każdy widzi.

Pisanie by Führer on Pon Kwi 27, 2015 8:56 pm

Dobrze, bardzo dobrze widzieć Rzeszę. Führer jest niezmiernie szczęśliwy, że jego wspaniałe państwo wreszcie się pojawiło, w dodatku z ładną kartą. Akceptuję.
avatar
Führer
Mesjasz Niemieckiego Narodu

Male Liczba postów : 47
Join date : 26/01/2015
Skąd : Z Equestrii.

Zobacz profil autora http://aph-die-neue-ordnung.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach