Matt, zaatakujmy Rzeszę! - czyli Alaska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Matt, zaatakujmy Rzeszę! - czyli Alaska

Pisanie by Alaska on Wto Lut 03, 2015 4:00 pm

Nazwa państwa: Republika Alaski
Imię i nazwisko: Anastasia Jones
Strona konfliktu: Tysiącletnia Rzesza/podbity przez Rzeszę/sojusznik Rzeszy/Unia Śródziemnomorska/sojusznik UŚ/neutralny/WAŁ/ZZAP
Opis wyglądu: Ta radosna osóbka wyglądem definitywnie przypomina fem!Amerykę. Faliste włosy do ramion mają jednak białosrebrny kolor, bo Alaska, chociaż jest amerykańskim stanem, przez lat bardzo wiele należała do Rosji, stąd także fioletowoniebieski kolor okrąglutkich oczu. Na wzór starszego braciszka nosi kurtkę lotniczą i manifestuje swoją narodowość na różne sposoby: a to gwiazdką we włosach, a to wystającymi tu i ówdzie elementami we flagę amerykańską, a to umiłowaniem do liczby określającej ilość stanów… patrząc na nią trudno nie dostrzec bijącego od niej patriotyzmu. Na buźce zawsze gości uśmiech i optymizm, sylwetka promieniuje pewnością siebie. Najczęściej nosi bluzkę wiązaną pod biustem (spod której czasem tu i ówdzie wystaje amerykańska flaga - jest na tyle gorącą laską, że nie jest jej w tym zimno) i plisowaną spódniczkę do skórzanych, długich kowbojek.
Opis charakteru: Alaska to istne żywe srebro. Pełna energii i optymizmu: chociaż świat by się walił na głowę, zawsze wierzy w happy end, nawet jeśli nic wokół na to nie wskazuje. Jest popędliwa i dość impulsywna: często najpierw robi, potem myśli, z niespodziewaną wręcz radością przyjmując wszystkie wynikające z tego komplikacje. Czyni ją to dość lekkomyślną, ale potrafi podjąć konsekwencje własnych wyborów z pewnością powodzenia. Jest zbyt pewna siebie, przez co może źle skończyć, ale zwykle znajduje się dookoła ktoś, kto ją wstrzymuje.
Patriotka jak na Amerykankę przystało. Kocha wolność i swobodę, naczosy (im więcej sera tym lepiej) i najdroższego starszego braciszka. W Amerykę zapatrzona jak w obrazek. I stąd też jej nastawienie do Rzeszy. Niezrażona hejtuje Niemców, czym sprawia mnóstwo kłopotów Mattowi, który się nią zajął. Jest zdeterminowała, by “zmieść nazistowską zarazę z powierzchni Ziemi”, nie ważne, jakimi sposobami. Dopnie swego, chociażby miała iść do piekła i z powrotem. W gruncie rzeczy wie, że czasami przesadza i miewa nie raz dni, gdy zamyka się w pokoju i włącza głośno muzykę, by zagłuszyła jej cichy płacz. Jednak gdy wychodzi, znów pełna jest siły i energii, gra nieulękłą i niepokonaną.
Świadomość własnej siły w zasadzie jej ją daje, jest jak szalona rzeka, jak tajfun który obala mur. Ubóstwia Disneya. Mogłaby godzinami gadać o wszystkich filmach i animacjach, chociaż przeszkadza jej, co Niemcy zrobili z postaciami (wszystkie są Aryjczykami, oczywiście). Poza tym, jest niesamowicie chaotyczna i roztrzepana. Ale jest też wierną towarzyszką, która za sojuszników (tych prawdziwych) dałaby się pokroić, a za przyjaciół sprzedałaby własną duszę nawet Niemcom no, nie przesadzajmy. Jest gorącokrwista i narwana, ale też bardzo sympatyczna i przyjacielska. Dla wszystkich poza Niemcami, rzesz rzecz jasna.
Krótka historia po wojnie: gdy Rzesza najechała Amerykę, Alaskę przygarnął Matt. Jako że nigdy nikt go nie zauważał, ją też jakoś tak pominięto. Po wojnie Kanada zaopiekował się nią. Cały czas hamuje jej pełne werwy zapędy “zaatakujmy Rzeszę!”, bo wie, że źle to by się skończyło. Siedzi sobie więc u niego, usiłując nie zwalić mu całego świata na głowę, a raczej Niemców ze wszystkimi sojusznikami razem. Jakoś jej to wychodzi, ale w sumie prościej byłoby zatrzymać gorączkę złota w Klondike niż zmusić ją by siedziała potulnie i nic nie robiła.
Relacje:
Kanada - opiekun. Stara się nie ściągać mu na głowę zbyt dużej ilości problemów poza tymi, które tworzy nie mając o tym pojęcia. Zajął się nią, gdy Niemcy najechali Amerykę, więc ma u niego dług, który wyraża najczęściej nie namawianiem wszystkich wokół, żeby napadli na Rzeszę, jak ją o to sam poprosił. W gruncie rzeczy bardzo go lubi. Od zawsze był jej sąsiadem, Alaska uwielbia jego syrop klonowy. Kocha go prawie tak bardzo jak owoce morza.
Ameryka - no kochany starszy braciszek. Stara się jak tylko może iść w jego ślady, naśladując nawet częściowo jego ubiór. Martwi ją to, co stało się z nim w 1948 roku. Gdyby mogła, sama by go wyzwoliła. Trochę ją smucił fakt, że zainteresował się nią na dobre dopiero gdy okazało się, że pod domem ma ogromne ilości ropy, a poza tym całe mnóstwo innych rzeczy typu złoto czy platyna, ale przecież nie ma w zwyczaju długo się smucić.
sojusznicy Rzeszy - kolaboranty i tyle. Nie mieli na tyle jaj odwagi, żeby sprzeciwić się Niemcom. Tchórze!
Prusy/Niemcy - gdy naprawdę musi wchodzić z nimi w kontakt, stara się być uprzejma, ale wieje od niej chłodem zza bieguna. Obarcza ich za to, co stało się ze światem, trochę uparcie traktując ich jak wroga absolutnego. Skoro w końcu to jej braciszek jest superhero, to oni są chyba supervillain, right?
Rosja - kiedyś to on był starszym braciszkiem, ale postanowił podrzucić ją Ameryce. Źle na tym wyszedł, ale cóż, decyzja to decyzja. W sumie nawet go lubi, chociaż w jej domu jest dla niego nieco za zimno.
Plany, cele: Zniszczyć Rzeszę! Uwolnić starszego braciszka! FREEDOM FOR EVERYONE! Ale to bardzo dalekosiężne plany. Jak na razie, głównym celem jest przeżyć nie pogrążając Matta w odmętach problemów ze względu na to, że jej pomógł. Okazuje się to czasami trudne, ale Alaska nie jest z tych, co łatwo odpuszczają.
Stosunek do Rzeszy: ZŁO ŚWIATA WSZELKIEGO UBIĆ W TEJ CHWILI ZMIEŚĆ Z POWIERZCHNI ZIEMI LUDZIE ZBIERZMY SIĘ I ZAATAKUJMY DAMY RADĘ PORADZIMY SOBIEEE! - mimo to jednak, ze względu na Kanadę, siedzi spokojnie i współpracuje, żeby Mattowi nie ściągnąć na głowę zbyt wielu problemów. Ma dużo rzeczy na sprzedaż, co umożliwia jej utrzymanie chociaż względnej niezależności. Ideologicznie sprzeciwia się całą swoją istotą, chociaż stara się nie pokazywać tego zbyt otwarcie w konfrontacji z przedstawicielami Tysiącletniej Rzeszy.
Inne: jej imię można skracać na dwa sposoby: Ana albo Stacy. Nie cierpi tego drugiego, gotowa jest własnymi zadbanymi pazurkami rozszarpać gardło każdemu, kto ją tak nazywa. Niestety wszyscy o tym zapominają i ciągle wołają ją Stacy… wszyscy poza Kanadą, który zapamiętał i mówi na nią Ana.
Ma domieszkę eskimoskiej krwi.
Uwielbia owoce morza. Jest w zasadzie mięsarianką - nie potrafi żyć na warzywach.
Sama w sobie jest bardzo bogata, szczególnie w ropę.
Jest najwyższa ze wszystkich stanów.
A ja myślę, że i tak Major Spoiler przewidział to wszystko!
avatar
Alaska
Admin

Female Liczba postów : 10
Join date : 31/01/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Matt, zaatakujmy Rzeszę! - czyli Alaska

Pisanie by Führer on Wto Lut 03, 2015 4:59 pm

No i pięknie <3 Akcept, kolorek zaraz dostaniesz~.
avatar
Führer
Mesjasz Niemieckiego Narodu

Male Liczba postów : 47
Join date : 26/01/2015
Skąd : Z Equestrii.

Zobacz profil autora http://aph-die-neue-ordnung.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach