Witajcie w Amsterdamie

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Holandia on Nie Maj 03, 2015 2:18 pm

Amsterdam piekne miasto nad rzeka Amstel czesciowo polozone w depresji zwane takze Wenecja Polnocy ze wzgledu na liczna siec kanalow. Podczas II WS podbite przez Niemcow i tak do dzisiaj, W trakcie wojny ucierpialo jednak gdy Niemcy doszli do wladzy zrobili z Amsterdamu dobry punkt handlowy ze wzgledu na polozenie tego miasta. Rzecz jasna wszystko co bylo i co powstawalo bylo tylko w jezyku niemieckim. Niby gospodarka szla dobrze ale dla Niemiec ludnosc Amsterdamu i nie tylko musiala ciezko pracowac dla "Wielkich Niemiec". Oczywiscie co krok to mozna bylo zobaczyc budynki ozdobione flagami III Rzeszy slychac bylo Niemcow spiewajacych te swoje niemieckie piosenki.
Na ulicach miasta toczy sie zwykle zycie. Duzo sklepikow kramikow. Na Czerwonych Ulicach panienki flirtujace ( i nietylko) z panami glownie bogatymi Niemcami.
Slychac tutaj jezyk glownie niemiecki ale i takze holenderski. Co jakis czas Niemcy kogos zatrzymuja legitymuja dlatego amsterdamczycy zachowuja spokoj i nie chca wzbudzac podejrzen Niemcow. Takie rewizje to nic nowego. Mimo tylu lat od zakonczenia wojny. Eh Niemcy wiedzieli co robic aby podlegli im lazili jak w zegarku szwajcarskim
Akurat byla wieczorna pora. Bylo cieplo wiec na ulicach gwar rozmowy. Slychac glownie niemiecki i chichot dziewczynek ktore necily swoimi wdziekami. Czasem slychac rozowy po niderlandzku. Gdzies slychac jakiegos ulicznego grajka. I wszedzie te cholerne flagi z wiadomym symbolem.
I wlasnie tego wieczoru do domu z przesluchania wracal Till. Troche mu sie oberwalo ale w sumie to poszlo gladko. Niemcy po 3 godzianch go puscili bo nic nie znalezli. Szedl ostroznie mijajac patrol niemiecki ktory tylko zerknal na nim na szczescie. Zawsze moglo byc gorzej prawda? Zreszta to nie pierwszy raz kiedy go wzywali na przesluchanie. Tak jakby sie domyslali ze Holender stawia im jakis opor i motywuje swoich choc to zupelnie bez sensu a juz bankowo bez sensu na ten moment kiedy wszystko pod butem Niemiec. Dla Tilla najwazniejsze teraz przezyc. Wprawdzie teraz jego Amsterdam zostal zgermaniozwany ale Holender ma nadzieje ze kiedys odzyska niepodleglosc jak i wiekszosc Europy.
W koncu doszedl do swego domu i pad na swoje poslanie. Zasnal niemal odrazu.
Rano gdy sie obudzil poszedl do kuchni zrobic sobie kawe. Wrocil do salonu i siadl w fotelu. Dzis zostaje w domu i ma nadzieje ze nikt go dzis nachodzic nie bedzie. Nie ma na to zbytnej ochoty.
No i jeszcze musi dostac raporty od zaufanych ludzi ale to cicho..
Gdy wypil kawe odniosl kubek do kuchni wrocil ponownie siadl na krzesle i zabral sie za czytanie jakis tam pism ale zasnal. Ze snu wyrwal go dzwiek telefonu ale zanim sie zebral to dzwiek ustal dlatego Holender ponownie oddal sie spaniu.
I spal dopoki go nie wyrwalo natarczywe pukanie do drzwi...
Zwlokl sie otworzyc na szczescie to tylko listonosz. Belgia napisala ze bedzie.
Wiec pare dni potem Holender skierowal swoje kroki na dworzec by odebrac siostre troche zaczal sie denerwowac gdy jej nie zastal. Zaczal chodzic tam i z powrotem. Widzial roznych ludzi, jakiegos starszego goscia jakas rodzinke, ruda dziewczyne ale jego siostry ani sladu. Usiadl wiec obok rudej i pograzyl sie w myslach
// jeee w koncu napisalem ^^  twoj kopniak Irciu zadzialal <3
avatar
Holandia

Male Liczba postów : 53
Join date : 15/03/2015
Skąd : Amsterdam

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Irlandia on Nie Maj 03, 2015 4:35 pm

Owa ruda dziewczyna, choć o obojętnej minie, wydawała się być zagubiona i... nieszczęśliwa. Powód jej  zmartwienia był dość prosty- spóźniła się na pociąg. Niby nie taka wielka tragedia. Chyba, że w grę wchodzi bariera językowa. Po niemiecku ledwo co dukała, a holenderskiego nie znała kompletnie. Po angielsku mało kto mówił.
Westchnęła zrezygnowana. Założyła nogę na nogę. Wygładziła fałdę na swym długim, eleganckim płaszczu w odcieniu morskiej zieleni. Zawsze przecież mogło być gorzej. Mogłaby wpaść pod samochód/brydżkę/rower, albo jej statek mógł podzielić los Titanica... Choć w tym wypadku chodziłoby bardziej o to, że zatonie, a nie uderzy w górę lodową. Czy na morzu północnym w ogóle są warunki, by występowały góry lodowe...?
Jakiś rosły mężczyzna usiadł obok niej. Spojrzała nań kątem oka. Chyba też wyglądał na zmartwionego. Dyskretnie przyciągnęła nogą swoją walizkę, bliżej do siebie. Oczywiście, nie zakładała z góry, że owy mężczyzna to złodziej, mający chęć pozbawienia ją całego dobytku. Może faktycznie nie przejawiał takich skłonności. I tak w nieszczęsnej, starej i już nieco wyświechtanej walizce niczego, co przyniosłoby jakieś znaczniejsze dochody nie było. Wyciągnęła z torebki papierosa i niewielką, metalową zapalniczkę. Po chwili z wielkim żalem stwierdziła, że skończył jej się gaz.
-Fraohun...- mruknęła po swojemu. Cóż zrobić? W takim razie obędzie się bez.

// I to jest właśnie ten wyjątek, co potwierdza regułę, że przemoc jednak czasem popłaca <3


Ostatnio zmieniony przez Irlandia dnia Czw Cze 25, 2015 9:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Irlandia

Female Liczba postów : 51
Join date : 25/03/2015
Skąd : Z głębi twojego umysłu

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Holandia on Nie Maj 03, 2015 5:04 pm

Nie jej torba nie interesowala Tilla. Raczej wypatrywal pewnej osoby a ona sie nie pojawiala co Holka wprawialo w zmartwienie, Holender by jakos opanowac nerwy akurat zapalil swoja fajke. Zerknal na osobe obok niego potem jeszcze na cos innego.  Dlugo sie zastanawial az podsunal dziewczynie zapalniczke.
Sam w sumie nie wiedzial w jakims jezyku gada dziewczyna. I tez wygladala na jakas zmartwiona. Gdy zagadal po holendersku i zero reakcji  to moze po angielsku? Umial sie dogadac tak jak po niemiecku wiec to plus. Stwierdzil ze dziewczyna jest z innego kraju tylko czy po stronie niemieckiej czy sojuszniczej? Lepiej zachowac czujnosc  i nic zbytnio nie gadac bo nigdy niewiadomo z kim sie rozmawia.
- Ognia? - zapytal ale jego wzrok byl jakis taki nieobecny. Jak tylko bedzie w domu musi zadzwonic do Belgii cos sie stac musialo ze jej nie ma. Zwykle Belgia dawala znac ze jej nie bedzie a teraz nie dostal zadnej wiadomosci wiec jego mysli sie tlukly i niedawaly mu spokoju.
avatar
Holandia

Male Liczba postów : 53
Join date : 15/03/2015
Skąd : Amsterdam

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Irlandia on Nie Maj 03, 2015 7:06 pm

Może i dobrze? Zaoszczędzi papierosa, przecież teraz są takie drogie. Nie. Nie chciała się zmieniać w Szkota. Biedny braciszek, jak z resztą reszta rodzieństwa (Angol nie, bo jest saksońskim podrzutkiem!), jedynie przeszedł z rąk do rąk. Ona sama, w przeciwieństwie do nich jest wolna, tylko czy można to nazwać wolnością? Lepiej być sojusznikiem, niż wrogiem Imperium...
O, ktoś podratował ją zapalniczką, nawet po angielsku.
-Thanks- uśmiechnęła się do mężczyzny. Jednak jeszcze istnieją mili ludzie.
Znów włożyła papierosa do ust i zbliżyła płomień do jego końca. Niedbale wypuściła dym. Oddając zapalniczkę przyjrzała się mężczyźnie, jak domniemała- Holendrowi, bliżej.
-Ja skądś pana znam…- Urwała. -Pan jest Till van der Vaart?- spytała po chwili namysłu. Ewidentnie męczyła się z wymówieniem jego nazwiska. Dodatkowo akcentowała je po irlandzku, co mogło być nawet zabawne. Samego Holendra kojarzyła, ale to stare dzieje. Ciekawa była, czy i on ją pamięta.
avatar
Irlandia

Female Liczba postów : 51
Join date : 25/03/2015
Skąd : Z głębi twojego umysłu

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Holandia on Nie Maj 03, 2015 7:50 pm

No niestety on nie byl wolny byl pod butem swego bylo niebylo kuzynka. Jak zostal podbity tak tkwi. I no raczej niewidzi szansy na wolnosc.  A sam nie bedzie sie buntowal. Niechce rozlewu krwi w swoim kraju i tak juz za duzo jej sie polalo podczas wojny.
Drgnal na dzwiek swego nazwiska. Dopadly go mysli ze moze go chca zlapac albo cos stalo sie Belgii. Po chwili jednak zerknal na mloda kobiete i stwierdzil ze ona raczej nie jest grozna ale no pozory moga mylic. Niby niewinna a...... Holender zobaczyl czy nikogo niema ale na peronie pusto tylko oni. Cicho sie odezwal zerkajac na Irlandke:
- Tak jestem Till van der Vaart -  odparl.
- A panienka jak sie nie myle to Toffie O'connol - niepokickal chyba jej nazwiska? I pamietal ulubiona forme jej imienia? - Irlandka? - tak myslal po rudych wlosach. O Irlandce slyszal ale teraz co ona miala by tu robic?
Moze ona sama mu powie on narazie  nie wnika bo nie ma po co. Tylko nerwowo zerkal na zegarek. Westchnal cicho i znowu podniosl wzrok na dziewczyne
avatar
Holandia

Male Liczba postów : 53
Join date : 15/03/2015
Skąd : Amsterdam

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Irlandia on Nie Maj 03, 2015 8:17 pm

Była(?) terrorystka w tym momencie nie miała krwiożerczych zamiarów. No, chyba, że jakimś cudem w pobliżu znalazłaby się Ulster. Tylko wtedy nie skończyłoby się to zbyt ciekawie. Zostałaby kolejnym skrawkiem ziemi należącym do Reich. Cóż.
Nim się obejrzała, peron prawie kompletnie opustoszał.
-Właściwie to O'Connell- wyprowadziła go z błędu. Z resztą bardzo uprzejmie.
-Fakt, dość łatwo pomylić.- kiwnęła lekko głową. -Mar sin.
Zapewne chwilę siedzieli w ciszy. Prawie zdążyła wypalić papierosa.
-Wiesz może, kiedy jest następny pociąg do Berlina?- Jej głos może zabrzmiał trochę niepewnie. Pewnie to ją martwiło.
avatar
Irlandia

Female Liczba postów : 51
Join date : 25/03/2015
Skąd : Z głębi twojego umysłu

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Holandia on Nie Maj 03, 2015 8:55 pm

Zerkal na dziewczyne i zaciagal sie swoja fajka.
- W sumie dokladnie niewiem ale wydaje mi sie za dopiero jutro. Mozemy zerknac na rozklady. - zaproponowal wstajac i idac do tablicy z rozkladem.
- Tak jak myslalem dopiero juto jest pociag. I co teraz zrobisz? Na dworcu raczej nie polecam nocowac zbyt niebezpiecznie za duzo typow sie tu kreci - zerk na Irlandke. - Ja juz bede szedl do siebie musze wykonac wazny telefon - lekkie zdenerwowanie w glosie Holendra
- A jak chcesz niedaleko jest noclegownia moge ci pokazac - dodal choc rozwazal by zaproponowac jej nocleg (za drobna oplata?). Zobaczy sie jak potoczy rozmowa dalej.
avatar
Holandia

Male Liczba postów : 53
Join date : 15/03/2015
Skąd : Amsterdam

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Irlandia on Nie Maj 03, 2015 9:35 pm

Grzecznie poszła za nim, by ten odszyfrował dlań tablicę.
-J-jutro?- dodatkowy wydatek raczej jej nie urządzał. -Tak, to zrozumiałe, niestety wszędzie tak jest.
Bezsilna, wobec nowego problemu przygryzła wargę. Kiwnęła głową. I on miał własne problemy.
-Bardzo proszę... i dziękuję- choć wzburzona i nieco przerażona utknięciem w nieznanej sobie części Rzeszy, mówiła dość spokojnie. -Tylko mógłbyś mi powiedzieć, ile tak mniej więcej będzie to kosztowało? Wiem, że ci się śpieszy, ale mógłbyś mi jeszcze pokazać, gdzie jest poczta? Chciałabym wysłać telegram...- gdyby ta poprosić brata w Dublinie, by wysłał jej pieniądze i może będąc w stolicy wielkiego mocarstwa, nie będzie zmuszona przez jeden dzień koczować po peronach, szpitalach czy innych przybytkach? Oj tam! Fajnie będzie. Przeżyje przygodę! Optymizm to podstawa...
avatar
Irlandia

Female Liczba postów : 51
Join date : 25/03/2015
Skąd : Z głębi twojego umysłu

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Holandia on Nie Maj 03, 2015 10:02 pm

Westchnal cicho.
- Poczta jest niedaleko mojego domu moge ci pokazac. Co do noclegow to niewiem ale pewnie drogo.  Jesli idzie o mnie wolalbym na dworcu nocowac a nie placic mojemu szalonemu kuzynowi. I jeszcze se dodatkowe bzdurne podatki wymyslil szalenstwo poprostu. - nadawal na kuzyna.
- Albo sluchaj. Mam dla ciebie propozycje. Jesli chcesz to choc do mnie. U mnie bedzie bezpieczniej a jakos mi sie odwdzieczysz przy okazji (nie to nie tak jak myslisz ;p)  Niema sensu bys zostala sama w nieznanym miescie a my sie jakos rozliczymy jak wspomnialem wczsniej - zmienilo sie jego podejscie troche od czasow wojny choc nadal szukal wszedzie interesu jak tylko mogl. Nawet slyszal ze sprzeda swoja bron wrogowi byleby byla kasa. Choc teraz niema co bo wszystko maja Niemcy...
- To jak idziesz? - zapytal zerkajac na nia. - Tylko zdecyduj sie szybko bo ja naprawde musze pilnie leciec do domu
avatar
Holandia

Male Liczba postów : 53
Join date : 15/03/2015
Skąd : Amsterdam

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Irlandia on Nie Maj 03, 2015 10:25 pm

Słuchała holenderskich żalów i zażaleń. Cierpliwie.
Till i tak postępował dość... odważnie. W Rzeszy to nawet zwykły kosz na śmieci to posiada oczy i uszy...
Jednak taką propozycją się zmieszała. Która kobieta, by się nie zmieszała. "Rozliczymy". To dobre słowo. Uspokoiło ją trochę. Oczywiście chodziło tu o kwestię finansową. Tak.
Po chwili wahania, powoli kiwnęła głową. -Mhm... dzięki...- kąciki jej ust podniosły się nieco wyżej do góry. Nie należała do osób, które zastanawiają się nad czymś długo. Oh. Bo cóż takiego mogłoby się stać?
-To... w takim razie prowadź.
avatar
Irlandia

Female Liczba postów : 51
Join date : 25/03/2015
Skąd : Z głębi twojego umysłu

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Holandia on Nie Maj 03, 2015 10:55 pm

Till niemial zlych zamiarow. Poprostu jej zaproponowal nocleg. Wyniesie ja to taniej a i pewniej bezpieczniej. Poprawil swoje niesforne wlosy i tak jakby lekko usmiechnal.
- To chocmy - prowadzil dziewczyne najpierw na poczte by mogla zalatwic swoje sprawy. Gdy juz bylo po wszystkim zaczal prowadzic ja do swojego domu. Wkoncu dotarli.
- Tu mieszkam - pokazal jej dom.
Dom Holendra byl bardzo czysty i bez pierdolniczkow ozdobniczkow.  W salonie stal stolik z kanapa i fotelem okryte kocem w barwach Oranje. Na mniejszym stoliku stalo male radyjko. Pod sciana stala klatka w ktorej siedzial ulubiony kroliczek Holandii. Till mial jeszcze kominek zima swietna sprawa. Na polkach staly pamiatki medale i wazne dla Hola itemy. Dom mial jeszcze kuchnie lazienke i pokoik w ktorym spal. Caly dom sprawial mile wrazenie. I taki byl. Skromny ale Holender nietracil kasy na jakies udziwnienia (oszczednosc czy juz skaptwo?) No chyba ze mu sie cos bardzo spodobalo to jeszcze mozna kupic ale taka sytuacja hmm nieczesty widok. Nawet Belgia mu powiedziala z powinien sobie cos dokupic
- Siadaj albo mozesz isc do lazienki jak chcesz - wskazal jej kanape i poszedl do kuchni zrobic kawy. Chwile myslal ale w koncu z siebie wydusil z kuchni:
- napijesz sie czegos Toffie?
avatar
Holandia

Male Liczba postów : 53
Join date : 15/03/2015
Skąd : Amsterdam

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Irlandia on Pon Maj 04, 2015 1:19 pm

Prowadzona przez Holendra patrzyła przelotnie na ulice Amsterdamu. Miasto było naprawdę piękne. Wyglądało zupełnie inaczej niż jej ukochany Dublin, Belfast czy dużo mniej lubiany Londyn. Nęciły ją witryny przeróżnych sklepów. Widać, że są tu pieniądze.
Wysyłając telegram, przynajmniej się nie wykosztowała.
Dom Holendra z zewnątrz bardzo jej się spodobał, zaś w samym wnętrzu zaskoczyła ją nie tyle co prostota (bo który mężczyna, przesadnie przejmuje się detalami?), a czystość. Albo zatrudniał dobrą pokojówkę, (po której jednak śladu nie było) albo sam sprzątał. Mało prawdopodobne. Jeśli chodziło o nią, to na sprzątanie jakoś nigdy nie mogła znaleźć czasu. Są rzeczy ważne i ważniejsze...
Przyglądała się chwilę nagrodom, widocznie na tyle ważnym, że ich właściciel zdecydował się postawić je na widoku.
Kiwnęła głową. Irlandka była dziwnie cicha. Nie umiała znaleźć ku temu przyczyny. Zawsze najlepiej zwalić wszystko na zmęczenie. Już miała usiąść, gdy jej uwagę przykuła klatka z królikiem. Podeszła bliżej.
-Poproszę kawy. Ładnego masz królika- dodała po chwili. Zwierzątko było urocze. Uśmiechnęła się. Powoli wsadziła palec między pręty klatki. Może królisiowi nic do łepka nie strzeli i nie odgryzie jej palca?
avatar
Irlandia

Female Liczba postów : 51
Join date : 25/03/2015
Skąd : Z głębi twojego umysłu

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Holandia on Pon Maj 04, 2015 2:16 pm

W istocie Till cenil sobie czystosc dlatego tez niebawil sie w jakies zbytnie gotowanie a mysl ze ktos moze mu naswinic w domu irytowala go. Holender czekal az woda w czajniku sie zagotuje poczym zalal dwie kawy i wszedl z nimi do pokoju stawiajac je na stoliku. Eh moze kupic papierowe talerzyki i plastikowe kubeczki? Wyjdzie niedrogo a i niebedzie brudzil naczyn.
- A Miffy widac ze polubila cie. Niegryzie lagodna jest. Mozesz jej nasypac ziarenek jak niema jak widzisz lubi troszke jesc. - poszedl jeszcze do szafki i wyjal pudelko z ciasteczkami i siadl na kanapie czekajac az Irlandka tez usiadzie.
- jak chcesz mozesz spac w pokoju Belgii - dodal po chwili sam niewiedzac co sie z nim dzieje. Normalnie poza Belgia i Luks to by nikomu nieproponowal takich warunkow. I sam fakt ze on sam zaproponiwal jej nocleg... normalnie w Holandii zwyczaj taki ze chcac odwiedzic kogos nalezy sie zapowiedziec wczesniej. Ale w sumie wojna...ona potrafi zmieniac ludzi a moze poprostu dziewczyna mu sie spodobala ale Holender niedopuszczal do siebie tej mysli ze moglby sie zakochac badz nawiazac z kims jakas wieksza relacje. Zwykle nikt do niego niepodchodzil bo sam Till nikogo do siebie niedopuszczal. W swoich uczuciach byl chlodny i mial ten sam przenikliwy zimny wzrok.  Ciekawe jak dalej potoczy sie mu z Toffie.
avatar
Holandia

Male Liczba postów : 53
Join date : 15/03/2015
Skąd : Amsterdam

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Irlandia on Pon Maj 04, 2015 7:05 pm

-Aye...~- sięgnęła po stojący obok pojemnik i otworzyła klatkę -Lubię zwierzęta, sama mam psa- przerwała na chwilę i wsypała nasiona -Tylko, że ten pies jest dość konkretny. Gdyby stanął na dwóch łapach, to byłby mniej więcej taki jak ty- tu posłała mu uśmiech. Kilka razy pogłaskała królika po miękkiej sierści, po czym zamknęła klatkę i odłożyła jedzenie Miffy na miejsce.
Usiadła naprzeciwko niego, na ofertę
kiwnęła głową, a ten sam, miły uśmiech nie znikał jej z twarzy -Dawno jej nie widziałam, co tam u niej?- wzięła swoją kawę.
avatar
Irlandia

Female Liczba postów : 51
Join date : 25/03/2015
Skąd : Z głębi twojego umysłu

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Holandia on Wto Maj 05, 2015 12:10 am

Zerknal na Irlandke czestujac ja ciastkiem. Sobie tez wzial jedno i zamkal pudelko. Tak w Holandii niejest to dziwne zachowanie. I nalezy poczekac az pan/pani domu znowu wyrazi chec poczestowania.
- wlasnie niewiem co u niej. Wtedy jak spotkalem cie na dworcu to mialem ja odebrac. Ona zawsze jest slowna dlatego boje sie ze moglo jej sie cos stac. Poczekaj chwile wykonam do niej telefon - Holender udal sie do pokoju lecz po 2 minutach wrocil zmartwiony
- Niestety nieodbiera... Cholera co sie moglo stac... Jak sie nieodezwie to pojade z toba do tego Berlina moze uda mi sie cos dowiedziec - usiadl ponownie utkwil wzrok w Toffie przez chwilke a potem napil sie swojej kawy. - Oby niewpadla w rece tego..... ekhm mojego niestety kuzyna - dodal
avatar
Holandia

Male Liczba postów : 53
Join date : 15/03/2015
Skąd : Amsterdam

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Irlandia on Wto Maj 05, 2015 3:09 pm

Upiła łyk kawy, wzięła też i ciastko. Jakoś się nie przejęła tym, że ciastka już były niedostępne. Trochę szkoda, ale co kraj to obyczaj?
-Och...- zasmuciło ją to -Jasne, idź... Pomimo, władzy absolutnej Rzesza musiała utrzymywać dyscyplinę. Ci Polacy zrobili powstanie i co właściwie zostało z Warszawy?
Choćby i przed wojną była na wielu, brutalnych z resztą przesłuchaniach, nie wiedziała jednak jak mogą wyglądać takie niemieckie...
Założyła nogę na nogę i z cichym szelestem znów wygładziła płaszcz. Na nowo zajęła się sączeniem swojej kawy. Czekała, ale sądząc po ciszy panującej w mieszkaniu, Till do nikogo się nie dodzwonił. Kiedy wszedł ostrożnie postawiła filiżankę na stolik i uniosła głowę.
-I jak...?- jednak Holender zaczął mówić sam.
-Przykro mi... miejmy nadzieję, że nic złego jej się nie stało... Widząc, że ten na nią patrzy, również odpowiedziała spojrzeniem, choć nie trwało to zbyt długo.
Problem Boże-uchowaj-nie-biednej-i-nie-więzionej-Charlotte, zwrócił jej uwagę na inny problem. Gdyby dajmy na to, ona znalazła się w jej sytuacji, to czy mogłaby się zasłonić tym, że peronifikuje państwo sojusznicze?


Ostatnio zmieniony przez Irlandia dnia Sro Maj 06, 2015 10:17 am, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Irlandia

Female Liczba postów : 51
Join date : 25/03/2015
Skąd : Z głębi twojego umysłu

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Holandia on Wto Maj 05, 2015 5:07 pm

Holender kiwnal glowa i dopil swoja kawe.
- Jesli jestes zmeczona choc pokaze ci pokoj. Lazienka jest tam - wskazal pomieszczenie na lewo od kuchni. - Ja jeszcze musze wykonac jeden telefon - dodal i utkwil wzrok w jednym punkcie.
O Belgie zawsze sie martwil w koncu to jego ukochana mlodsza siostra. Zawsze go informowala co i jak a teraz tak bez odpowiedzi. Till mial nadzieje ze moze pociag jej wypadl albo cos takiego. Siedzial tak chwilke w milczeniu gdy wyrwal go telefon.
- Pojde odebrac - odparl tylko i szybkim krokiem polazl do pokoju. Odebral ogromnie sie denerwujac ale gdy w sluchawce uslyszal glos Belgii odetchnal z ulga ale i zaczal jej prawic kazanie. Ze sie denerwowal ze mozna bylo powiedziec.
Dziewczyna mu wszystki wyjasnila ze pociag nawial a potem byla lapanka i musiala sie schowac. No a gdy sie skonczylo to wrocila wiec do domu chciala dac znac no ale linie telefoniczne niedzialaly i dopiero teraz znowu wlanczyli. Uspokojony Holender odlozyl sluchawke i wrocil do salonu. Na jego buzi widnialo cos jakby lekki usmiech.
- Belgia.... Belgia dzwonila - oznajmil. - Jest okey... A skoro juz stres minal moze pojdziemy na miasto? Amsterdam noca jest sliczny - zaproponowal
avatar
Holandia

Male Liczba postów : 53
Join date : 15/03/2015
Skąd : Amsterdam

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Irlandia on Sro Maj 06, 2015 11:17 pm

-Aye. Wstała i poszła rzucić okiem na pokój. Po chwili namysłu postanowiła zostawić tam płaszcz. Przewiesiła go przez kszesło. Spadł. Schyliła się i spróbowała jeszcze raz.
Usłyszała telefon. Owszem, niech odbiera- jego dom, jego telefon.
Rozmowa nie była dla niej zrozumiała, choć jednak słuchała chwilę, tak z czystej ciekawości.
Usiadła na łóżku. Miękkie. Położyła się. Fajnie. Znów wstała.
Tamten jeszcze rozmawiał. Poszła do łazienki, skontrolować makijaż. Niekoniecznie dobry tusz miał tendencję do rozmazywania się.
Wróciła do pokoju Charlotte. Przeglądnęła tytuły książek. Nic nie zrozumiała. Z potem usiadła na łóżku i siedziała tak chwilę, aż Till odezwał się po angielsku. To niewątpliwie było do niej.
-Och... Naprawdę?- podeszła do drzwi i wychyliła się, wyraźnie taką wiadomością ucieszona. -To dobrze w takim razie-lekko przechyliła głowę w bok, niczym zaciekawione dziecko i posłała mu firmowy uśmiech.
-Bardzo chętnie
avatar
Irlandia

Female Liczba postów : 51
Join date : 25/03/2015
Skąd : Z głębi twojego umysłu

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Holandia on Czw Maj 07, 2015 1:33 pm

- Tak... W sumie jestem spokojny a czasem wieczorem sobie wychodze tylko no musimy uwazac na patrole mojego szalonego kuzynka - powiedzial.  - Wez jakas kase jak co znam taka mala urocza knajpke i niedroga to plus gdy dookola drogo jak cholera a tam prawie jak darmo wiec jak juz gdzies mam isc to tylko tam... A ja nieszastam kasa. ( ja skapy? Nie tylko z kasa rozstac sie niechce xd) - zerkl na Irlandke. - To ja ide sie ubrac - dodal i polazl do siebie do pokoju. Ubrany byl tym razem w czarne spodnie i czarna koszulke a obowiazkowo czy zimno czy cieplo na szyi mial swoj szalik w niebiesko biale pasy.
- Ja jestem gotowy mozemy isc - zaczal sie zastanawiac czy ta dziewczyna jakiegos uroku na niego nie rzucila.... Till zawsze taki zdystansowany nie lubi ludzi a tu rozmawia z Toffie zaproponowal nocleg (oczywiscie nie za darmo) ale w kazdym razie ich relacje nie moga sie poglebic no zdaniem Holendra mu jest dobrze jak jeest niepotrzeba mu tlumu ludzi i ich do siebie nie dopuszcza swoim chlodnym zachowaniem. Nie no musi byc zdystansowany tak jak zawsze. Ale niewie jak Irlandka sie na to zapatruje
avatar
Holandia

Male Liczba postów : 53
Join date : 15/03/2015
Skąd : Amsterdam

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Irlandia on Czw Maj 07, 2015 2:37 pm

-Ach... Rozumiem, że to nie do końca będzie bezpieczne? Jej Dublin był wolny, tak po prawdzie, to miasto ożywało dopiero nocą, a funkcjonariusze Garda Síochána, czasem jedynie pilnują, by imprezowicze bawiący się na wyższych piętrach nie zrobili sobie krzywdy po akcie defenestracji, po wypadnięciu przez otwarte okno. Tutaj to ludzie mieli raczej kiepsko...
-Ale dobrze, bardzo chętnie póję. Fajnie będzie!~- uśmiechnęła się znowu. Jak będzie w Berlinie to dostanie więcej pieniędzy.
Ona już przyjechała tu ubrana bardziej reprezentacyjnie. Jedyne co, to znów założy płaszcz. Wzięła torebkę i skierowała się do salonu.
Co do rzucania uroków. Owszem Irlandia jak najbardziej jest chrześcijańskim, k a t o l i c k i m krajem, ale nie zapomina o dawnych wierzeniach. Katolik poganinem. W jej przypadku to ma sens, głęboki sens... Nie, ona się nie specjalizuje w urokach miłosnych.Poza tym po całym, pełnym wrażeń dniu, nie miałaby już siły czarować. Zielona Wyspa po prostu ma to do siebie, że jakąś kompletnie nieznaną siłą, przyciąga do siebie ludzi, więc chyba tak też się stało z Holendrem. Po prostu ktoś, kto choć raz wyszedł jej naprzeciw, zazwyczaj chciał ją spotkać jeszcze raz. Powodów mogło być wiele, ale równie dobrze może Till po prostu lubi rude?
Widząc Holendra, posłała mu kolejny uśmiech. Onosiła wrażenie, że tamten, zupełnie, jak pan ZSSR, nigdy nie rozstawał się ze swoim szalikiem.
-To idziemy, nie?~
avatar
Irlandia

Female Liczba postów : 51
Join date : 25/03/2015
Skąd : Z głębi twojego umysłu

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Holandia on Czw Maj 07, 2015 5:37 pm

// u mnie w miescie kiedys bylo ze byli studenci naprani jak cholera i zabawili sie  w "misje na  Marsa" i zapakowali sie do kartonu w 10? i wyskoczyli z 10 pietra... Za nimi chciala leciec ekipa ratunkowa ale ich zlapali w pore xD.//

A bardzo mozliwe ze Irlandka ma w sobie to cos co sprawilo ze Holender choc dla niej stal sie jakis milszy.
- Oczywiscie - wyszedl pierwszy i czekal az dziewczyna tez wyjdzie i na klucz zamknal swoj dom. Szedl spokojnie co jakis czas poprawiajac szalik albo sprawdzajac czy nadal jest na jego szyi. Z poczatku milczal. Tak musial sie odstresowac. Ale co jakis czas zerkal czy Ircia jest i czy nigdzie sie niezgubila.
- I jak podoba ci sie Amsterdam? - zapytal ja po nieco dlugim milczeniu na chwile stajac. - Choc idziemy w inna strone - chwycil Irke za rekaw i skercil w mala uliczke. - Niech pojda kogos legitymuja niefajnie byloby zostac zlapanym. Niby papiery czyste ale moga zabrac za byle co. - uslyszal Niemcow wiec majac z nimi stycznosc dzien wczesniej gdzie go nieco pobili to wolal uniknac z nimi zetknciecia.
avatar
Holandia

Male Liczba postów : 53
Join date : 15/03/2015
Skąd : Amsterdam

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Irlandia on Czw Maj 07, 2015 8:06 pm

// BORU *patrzy sobie na google maps, like a pro*

Dżentelmen. A Anglicy w żadnym wypadku nie byli dżentelmenami. Chyba, że robili wyjątek właśnie dla Aofie.
-... Tak!- wydusiła z siebie kontemplując fasady starych kamiennic i wbrew pozorom to Irlandka raczej starała się mu dotrzymywać kroku.
- Miałeś rację, twoja stolica jest śliczna. I w ogóle, choć i Amsterdam i Dublin to miasta portowe, to kompletnie się od siebie różnią... - Obca stolica są zachwyciła. Till mógłby uznać to za sukces, choć z drugiej strony Irlandka się zachwycała każdym miastem...
-A...? No dobrze... skoro tak... Ale mnie, jako sojusznika Rzeszy, chyba raczej nie powinni aresztować... Bo co to by wtedy był za sojusz... prawda?- Spojrzała nań niepewnie, choć i tak skąd Holender mógłby wiedzieć? Była pełna obaw, może nawet niepotrzebnie, choć i tak wolała nie sprawdzać. Więzienia bez względu na to czy angielskie czy niemieckie z pewnością za fajne nie były.
avatar
Irlandia

Female Liczba postów : 51
Join date : 25/03/2015
Skąd : Z głębi twojego umysłu

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Holandia on Sob Maj 09, 2015 1:46 pm

Holender zerknal na Irlandke i westchnal.
- Tak masz racje sojusz to sojusz... Chociaz jakby cie zobaczyli ze mna a ja wiadomo podlegam III Rzeszy mogli by posadzic ciebie ze dajesz mi jakies informacje albo ze mna wspolpracujesz. - odparl a po chwili dodal - no ale mysle ze jako sojusznik mojego kuzynka niewsypiesz mnie prawda? - dodalem zerkajac na Toffie z powaga.
W sumie to nigdy nic niewiadomo ale niewydawalo sie Holendrowi aby dziewczyna byla do tego zdolna
- Oh poszli... mozemy isc dalej - powiedzial i ruszyl przed siebie. Stanal przed knajpka - To ta knajpka o ktorej ci mowilem. Tania a maja smaczne rzeczy. I piwo jest tu tanie a dobre co sobie chwale - wlazl pierwszy chcac dorwac jakis stolik w odludnionym miejscu. Gdy znalazl pomachal do dziewczyny by do niego doszla. - No to teraz sprawdzimy czy niemaja tu jakis nowosci - zabral karte dan i napoi.
avatar
Holandia

Male Liczba postów : 53
Join date : 15/03/2015
Skąd : Amsterdam

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Irlandia on Pon Maj 11, 2015 11:30 pm

Słuchając go, znów przygryzła wargę. Konspiracja. Wszędzie konspiracja.
Na jego dalsze słowa zaś uśmiechnęła się szeroko.
-A gdzie tam~- Holender sprawiał wrażenie całkiem miłego człowieka, więc nie widziała ku temu powodu... a nawet jeśli, to w takim wypadku nie przyniosłoby to jej żadnego zysku. I gdyby przyszło jej go wydać, zrobiłaby to dość niechętnie...
Gdy doszli znów się zachwyciła.
-Wygląda fajnie~ Dla niej i tak jej puby zawsze będą lepsze, ale na zewnątrz, jak i w środku nawet jej się podobało.
Podeszła, ściągnęła płaszcz, usiadła. Gdy słuchała jakże zajmującej konwersacji ludzi dookoła, kompletnie nic nie rozumiała. Co tu się dziwić? Czuła się z tym trochę nieswojo, ale starała się tego nie okazywać. Gdy dostała kartę nastąpiła chwila konsternacji. Próbowała coś wycisnąć ze swej śladowej znajomości niemieckiego, ale po chwili się poddała. Zaraz znad obitej skórką karty, Tilla dosięgło spojrzenie zielonych oczu.
-Mógłbyś mi przetłumaczyć, co tu jest napisane? Niestety nie znam niemieckiego na tyle...- uśmiechnęła się przepraszająco.
avatar
Irlandia

Female Liczba postów : 51
Join date : 25/03/2015
Skąd : Z głębi twojego umysłu

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Holandia on Sro Maj 13, 2015 12:15 pm

On tez lubil tu przychodzic. Bylo tu klimatycznie i niedrogo. Holender juz wiedzial co wezmie dlatego wzial karte od Irlandki.
- Jasne - odparl i jej tlumaczyl zerkajac czy dziewczynie sie jakas pozycja spodoba. - mozesz zamowic sobie z zup to zupe brokulowa, zurek, pomidorowa - wyliczyl jej czesc zup. - Z dan to polecam roladki drobiowe, pierogi, lososia pieczonego w foli ktorego sobie wezme. Masa ludzi bierze tez kielbasy z bulka ale ja wole ryby. Oczywiscie jak ktos chce to ma tez do wyboru zarcie typu amerykanskiego ale jesli o mnie chodzi to ja tak srednio w tym gustuje. Zrazilem sie bo raz sie zatrulem i juz raczej tego nietykam. - zerkl na nia. - Do tego pieczonego lososia wezme sobie piwo. - dodal. - A osobiscie jak mialbym ci polecic  to ta rybke. A z deserow dobry jest torcik lodowy i oczywiscie kawy ale ja tez potrafie zrobic dobra kawe jak mi sie zechce. Drinki maja niezle nawet- Till zaczal skladac swoje zamowienie gdy podeszla do nich mila kelnerka.
- To ja poprosze pieczonego lososia w folii i Heinekena - zamowil zadowolony bo akurat zauwazyl ze zrobili dzien promocji i wszystko 50% taniej. taka GRATKA. Przynajmniej dla Tilla ktory z bolem serca wydawal kase i wydawal jak musial a i tak zawsze szukal jakis promocji by bylo jak najtaniej.. (Nie nie ja niejestem skapy mowie to juz setny raz tylko kasa za mocno sie mnie trzymie) - A ty Toffie? -  odezwal sie do dziewczyny.
avatar
Holandia

Male Liczba postów : 53
Join date : 15/03/2015
Skąd : Amsterdam

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Witajcie w Amsterdamie

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach