Kiss me I'm Irish!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Kiss me I'm Irish!

Pisanie by Irlandia on Pon Kwi 13, 2015 9:24 pm


♣Kraj♣


Poblacht na hÉirean
Republika Irlandii


Nazwę tę zawdzięcza wikingom. "Irlandia" to starogaelickie "Erin" lub "Eire" z dodatkiem skandynawskiego słowa "land". Ma jeszcze jedną, łacińską, już rzadziej używaną nazwę mianowicie Hibernia- nadaną przez Rzymian.

♣Imię♣

Aofie, Erin
Aofie z irlandzkiego oznacza "promieniującą życiem", ale nazywaj ją Toffie gdyż NIENAWIDZI jak ktoś robi z jej imienia leksykalne pośmiewisko.
Imieniem Erin, jak napisałam powyżej była nazywana przez wikingów.

♣Nazwisko♣

O'Connell
Na cześć irlandzkiego polityka i patrioty.


♣Strona konfliktu♣
Sojusznik Rzeszy

♣Wygląd♣

Idąc wzdłuż rzeki Liffey w Dublinie. Jesteś zagubiony w oceanie własnych myśli. Przelotnie spoglądasz na wiktoriańskie fasady irlandzkiej stolicy. Może potem wstąpisz do jakiegoś pubu, w końcu jest ich tu pełno. Dzielnica Temple Bar jest po drugiej stronie rzeki. Żaden problem. Od chwili wejścia na most towarzyszy ci melodia skrzypiec. Owe łagodne tony wygrywała młoda dziewczyna. Dałbyś jej dwadzieścia pięć lat, może mniej. Chyba już ją gdzieś wcześniej widziałeś. Czasem śpiewała w pubach… Teraz miała na sobie sięgającą trochę przed kolana zieloną sukienkę. Kolor pasował do jej długich, sięgającej aż do pasa burzy loków barwy miedzi. Dziewczyna nie wyróżniała się zbytnio wzrostem, choć miała na sobie buty na wysokim obcasie, by dodać sobie trochę centymetrów. Chyba musiało jej być niewygodnie... Była blada. Nie jak ściana, ale to i tak rzucało się w oczy. Choć, w sumie to w Irlandii regularnie pada cały rok, raczej nie miała okazji się opalić. Jej usypane licznymi piegami oblicze okala nieco postrzępiona grzywka zaczesana na bok. Mimo podpinania wsuwkami kilka niesfornych kosmyków wyrwało się spod kontroli- skutecznie ograniczając pole widzenia. Właśnie, jeśli chodzi o jej oczy. Były duże i intensywnie zielone, a rzęsy jedynie z lekka pociągnięte tuszem stanowiły oprawę jej oczu. Wpatrywały się w skupieniu w odległy punkt. Mimo to skrzyły się w nich iskierki radości. Zauważasz jeszcze, że z boku jej głowy, mniej więcej na wysokości ucha, jedno cienkie pasmo włosów odstaje i tworzy taki jakby loczek? Co dziwne jest zakończony małą czterolistną koniczynką. Może ci się przywidziało... Przystajesz na chwilę. Grzebiesz w kieszeni- szukasz drobnych, chciałbyś dać dziewczynie. Okazuje się, że tamta nie umieściła przed sobą pokrowca na skrzypce, kapelusza, czy jakiejkolwiek innej rzeczy, do której przechodnie mogli wrzucić swe funty i pensy. Gra za darmo. Szkoda. Podniosłeś wzrok. Zauważyła cię. Lekko się do ciebie uśmiechnęła. Odwzajemniasz uśmiech. Stoisz jeszcze przez chwilę i słuchasz przyjemnej dla ucha celtyckiej melodii, po czym znów ruszasz przed siebie. Wracasz do swych przemyśleń. Zapomnisz o niej szybko. Może i dobrze. Nie uwierzyłbyś, kim ta dziewczyna jest naprawdę.



A Irlandia podobno jest taka szalona
jak wiatr, co ma czapkę podartą,
za jej czułe westchnienia, białe ramiona,
moje nudne życie oddać warto.

♣Opis charakteru♣

W przypadku Aofie powiedzenie „if you don’t like the weather- wait a minute” sprawdza się doskonale. Dziewczyna raz z radością wyciąga do ciebie pomocną dłoń, lecz innym razem zapewne z jeszcze większą radością przemodeluje ci twarz. A spróbuj tylko powiedzieć jakiś żart o rudych...

Rzuca się w oczy fakt, że jest zawsze uśmiechnięta, w końcu to niepoprawna optymistka. Choćby się waliło i paliło! Pomimo trudnej historii. Skoro ma powód, by się uśmiechać, (bo przecież każdy powód jest dobry) to czemu nie miałaby tego robić? Nawet, jeśli to powierzchowne to tak… jest po prostu milej. Często zdarza jej się uciekać myślami do świata marzeń. Może trochę zbyt często... Beztrosko przemierza świat w podskokach, w towarzystwie leprikonów, elfów, wróżek czy innych magicznych istot. Szkoda, że tylko ona jest je w stanie zobaczyć. Fakt... Na początku może ci się wydawać, że Irlandka jest nieco... Niezrównoważona? Niezrównoważeni psychicznie terroryści mocno. Nie zraź się, ona po prostu jest sobą~


Nie... Ona bynajmniej nie drze japy na cały regulator. Ona tylko może trochę zbyt głośny sposób przedstawia swoje argumenty. Może wiecie lub też nie, ale rodzeństwu Wysp Brytyjskich okazywanie uczuć nie idzie zbyt dobrze. Ma dużo cierpliwości. Weź spróbuj wytrzymać z tyloma Polakami na emigracji. Jest w stanie znieść dużo. Bardzo dużo. Jeśli doprowadzisz Irlandkę do stanu, gdy przestanie być spokojna niczym mistrz zen, mówiąc krótko: uciekaj. (Zazwyczaj to się zdarza, kiedy ktoś powie, że jest Angielką). Przy tym, jak w sumie i wtedy gdy nie jest zła, niezbyt przejmuje się językiem i non-stop sypie kurwami…

Niestety, jest bardzo łatwowierna i naiwna. Zupełnie jak dziecko... Ale nie jest głupiutka! Wcale. Ona ma tylko inny tok myślenia. Spróbuj zrozumieć kobietę. Irlandkę na dodatek... Nie jest też zbyt ogarnięta. Dzięki temu ma dziwną tendencję, do wpadania pod samochody.Ma swoje własne pojęcie czasu na punktualności. Jeśli chciałbyś się umówić z nią na 13, to lepiej powiedzieć jej, żeby przyszła na 12.30. Może wtedy przyjdzie?
Jest mistrzynią gawędziarstwa. Tych, co chcą słuchać uraczy ciekawą opowieścią, anegdotką, czy mniej lub bardziej pasującym do sytuacji dowcipem. Tych, co nie chcą w sumie też. Mimo wszystko jest dość wrażliwa. Posiada dar empatii. Niezależnie, z jakim problemem byś się nie borykał: czy to problemy miłosne czy kłopoty wszelkiej maści- jej możesz się spokojnie zwierzyć i wyżalić. Lubi dzieci. Uważa je za słodkie małe stworzonka. Jedyny wyjątek stanowi Sealandia. Bardzo miło spędza czas zajmując się nimi. O dziwo potrafi być odpowiedzialna. Niestety należy do tego typu osób, że czegokolwiek berbeć by nie uczynił- ona i tak uzna to za urocze. Nie umie gotować? -za mało powiedziane. W kuchni sieje kompletne zniszczenie. Sklecenie czegoś bardziej ambitnego, niż kanapka z serem zazwyczaj kończy się kataklizmem. Raz jej się nawet udało przypalić wodę na herbatę- a do tego to jednak trzeba mieć talent. Leń wychodzi z niej zawsze, kiedy musi wykonać coś, co nie leży w jej interesie. A te wszystkie ubrania gęsto zaścielające podłogę, o które ktoś nieobeznany z irlandzkim pokojem mógłby się zabić to artystyczny nieład!
Jest niezwykle tolerancyjna. W końcu to kraj wielokulturowy. (Siedząc w autobusie, gdyby tak się wsłuchać, to, co rząd to inny język. Od mołdawskiego na języku chichewa kończąc). Nie zwraca uwagę na rasę, ubrania czy kolor skóry, jest miła dla każdego. Tylko i tak niestety nie można być zbyt dobrym dla emigrantów. Kiedyś bardzo ochoczo rozdawała pracę i irlandzkie paszporty. Teraz ubolewa nad tym, że ktoś ma lepszą pracę. Ale na głos w życiu tego nie powie.
Tolerancyjna… choć nie zalegalizowała małżeństw homoseksualnych. Głównie ze względu na wiarę, która jest dość ciekawą kwestią.
Święty Patryk nawracając Irlandię, nie narzucił Irlandczykom odrzucenia swych dawnych wierzeń. Chrystianizując jedynie zmniejszył autorytet kapłanów i druidów, ale ich nie tępił. Oni sobie gdzieś na uboczu żyli. Czy dobrze zrobił? Na przestrzeni wieków Irlandia i tak była bardzo katolickim, zakrawającym nieco o fanatyzm - patrz Irlandczyk z Braveherat’a krajem. Jednak ostatnio coraz bardziej zaczęła odwracać się od kościoła- głównie przez afery z księżmi. Co się dziwić…

"Nie chce mi się, zabiorę się za to jutro"
~Aofie O'Connell
A jutro ta sama śpiewka. Wprost nienawidzi sprzątać. Jednak swoje wady nadrabia... Talentem muzycznym. Kocha śpiewać, ba- umie śpiewać. Jeśli można by było porównać jej głos do jakiejś artystki, to nasza Irlandka brzmi jak Enya. Poza tym, potrafi zagrać prostą melodię na praktycznie wszystkim- od najzwyklejszego grzebienia po kościelne organy. Jednak jej ulubionymi instrumentem są skrzypce i oczywiście harfa. Wspominałam już, że jest wyśmienitą tancerką?

Czy jednak miłe i radosne usposobienie nie jest maską, pod którą Aofie ukrywa swój smutek i cierpienie? Irlandia nie jest Starym Krajem. Już nie jest tym, czym uczyniła ją podsycana przez historię, tworem utkanym z mitów i legend...
Długie wieki niewoli odbiły na Irlandce straszliwe piętno. Chyba nie trzeba mówić, z czego byli słynni wikingowie, ale Anglicy zrobili jej coś gorszego. Przez stulecia coraz potężniejszych rządów, stopniowo wywierających coraz większy nacisk społeczny i polityczny, Irlandczycy najpierw poczuli się narodem gorszym, potem uwierzyli w tę niższość wobec Anglików. To jest jedna z najgorszych krzywd, jaki naród może wyrządzić innemu. Gdyby jeszcze tego było mało, urata swoich sześciu hrabstw, znanych dzisiaj, jako Irlandia Północna też miała wpływ na jej psychikę.
IRA to jej skrzętnie ukrywane drugie oblicze. Ulster to ta część Irlandii, która jednak chciała zostać razem z Anglią. Część Aofie. Wiele wieków stanowiły jedność!)Muszą być razem! Nawet, jeśli to wiąże się z zabijaniem innych Irlandczyków. (Become one with Ireland? Strzelaniem do Bogu ducha winnych ludzi, ponieważ dla nich i tak już nie ma miejsca w tym kraju.

A Irlandia podobno jest taka zielona
jak włosy syreny o świcie,
za jej czułe westchnienia, białe ramiona,
moją szare oddałbym życiem.

♣Krótka historia po wojnie♣

Po 1921 roku, wyzwolona spod angielskiej hegemonii, po tylu wiekach wreszcie była wolna! Ale... była wyniszczona głodem i wojną o niepodległość. Po tym wszystkim musiała dojść do siebie, by choć trochę podgonić swoich sąsiadów.
Bo… irlandzka wojna o niepodległość to w końcu też wojna ^^’
Po II WŚ zdążyła się trochę rozwinąć, ale nadal klepie biedę. Przynajmniej już nie jest tak źle jak było. Przecież nie siedzi na klepisku w jednoizbowej chałpie. Nawet już wygląda w miarę. Jakoś jest w stanie związać koniec z końcem, ale się z tego cieszy. A przecież zawsze mogło być gorzej. Najważniejsze, że jest niepodległa~


♣Inne relacje♣

Anglia- Przy szefie Irlandka tylko udaje, że jakoś umie się dogadać Arthurem. Aofie i reszta rodzeństwa bardzo cierpiała przez Arthura. Na szczęście stulecia wojen, nękania i głód minęły. Irlandka nie zapomni. Teraz jednak jest pod pantoflem III Rzeszy i dobrze mu tak! A więc jakie to uczucie, być od kogoś bezwzględnie zależnym?

Irlandia Północna/Ulster- Ze wszystkich sił chce ją odzyskać. Przecież tyle razem przeżyły, muszą być razem! (Więcej napisałam wyżej)

Francja- A z tym panem to różnie bywało. Łączyła ich i nadal łączy głęboka nienawiść do grubobrewego sąsiada. Razem walczyli przeciwko niemu. Irlandia chętnie mu pomagała, lecz gdy przychodziło co do czego to Francis nagle stawał się pro-angielski. Ona w podzięce strzelała focha... i w koło Macieju! Patrząc na Rewolucję francuską myślała o własnej wolności...

Ameryka- Bardzo go lubi. Gdy była okupowana przez Anglię, zwłaszcza po Wielkim Głodzie, wielu Irlandczyków emigrowało do Ameryki. Przykro jej z tego powodu, że został zajęty przez Rzeszę… a też może raczej żal jej tych wszystkich Irlandczyków, co u niego zostali…

Australia- Low lie the Fields of Athenry… Wcześniej Anglicy, chcąc pozbyć się problemu irlandzkiego, zsyłali Irlandczyków do więzień mieszczących się właśnie tam. Mówi się, że Australijczycy to naród, który najwięcej klnie. Skąd to? Oczywiście, że od Irlandczyków! Bo jak tu wyrażać się przychylnie o swoim „pracodawcy” w palącym słońcu, kopiąc kamienie, czy budując kolejne więzienie. Gdzieś na skraju pustyni?
Nowa Zelandia, Wy, Falklandy i kogo-jeszcze-zUy-Angol-spłodził Niezbyt często spotyka się z latoroślami Anglii mieszkającymi poza Europą, więc miłość fluff i tak dalej ^^.

♣Plany, cele♣
Chciałaby odzyskać siostrę. Podczas wojny musiała patrzeć jak jej bliźniaczka cierpi. Tylko dlatego, że Pan-Wielkie-i-Ważne-Imperium nie chciał oddać jej ziemi. A teraz co? Jedynie zmieniła właściciela. Tam przecież nadal są Irlandczycy... Rzesza przecież nie odda własnych, zdobycznych terenów. Spróbować odzyskać ją zbrojnie? To szaleństwo! Owszem jest sposób, by znowu były razem, ale dołączenie do Reich nie wchodzi w grę. Owszem, zważywszy na jej obecny stan, to by było bardzo wygodne, ale... teraz mało państw może cieszyć się niezależnością. Przy okazji to dobry pretekst, by patrzeć na Anglika z góry~
Powinna się skupić na rozwijaniu swojej gospodarki. To... też jest ważne.

♣Stosunek do Rzeszy♣

Można powiedzieć, że pozytywny, choć obawia się go, gdyż nadal jest słaba i stanowi cel, gdyby Rzeszy znów się zachciałoby się powiększyć swoje i tak już rozległe tereny.

Gdy wybuchła wojna Irlandia znalazła się w potrzasku. Postanowiła zostać neutralna. Czemu? Była zbyt słaba, by odeprzeć atak ze strony Rzeszy, współpraca z Anglią? Dziękuję postoję...). Z drugiej strony, gdyby poparła stronę niemiecką, to zostałaby dosłownie zmiażdżona przez Navy.

Mimo to, w czasie wojny IRA kolaborowała z III Rzeszą, oczywiście w dążeniu o niepodległość całej wyspy. Miała pomagać niemieckim szpiegom. Jednak nie miała zbyt wielkich środków i wyżej wspomniani nie cieszyli się zbyt długo wolnością. Ale w ostateczności liczą się chęci prawda?~



♣Ciekawostki♣
-Zestaw barw używany obecnie na fladze Irlandii po raz pierwszy pojawił się w formie kokard w 1830 roku podczas obchodów rocznicy rewolucji francuskiej i był inspirowany flagą Francji.
-Pewna irlandzka tradycja głosi,że para młoda z weselnikami powinna przebyć najdłuższą drogę z kościoła do domu.
-Pierwsze na świecie wyścigi regat odbyły się w 1663 roku w Dublinie.
-Irlandczyk James Hoban zaprojektował Biały Dom w Waszyngtonie.
-Aofie tak samo jak bracia widzi wróżki, elfy, trolle i inne magiczne istoty.
- Posiada stadko leprehaunów, które jej usługują
-Nie jest tylko zUą terrorystką z IRA. Jest druidką i para się magią.
- Francja "pożyczył" jej złoty sierp. Teraz próbuje z niego wyciągnąć, jakim cudem jej własność znalazła się na fladze ZSRR.
-Tak naprawdę to z Irlandii wywodzi się Halloween. Początkowo nazywało się Samhain. Ameryka podchwycił od niej tę tradycję i zmodyfikował >I
- Harfa, która znajduje się w herbie Irlandii istnieje naprawdę. Obecnie jest przechowywana w Trinity College u Dublinie. W tymże przybytku znajduje się też Book of Kells- dla Irlandczyków coś świętego. (Choć szczerze powiedziawszy po odczekaniu swojego w pięciokilometrowej kolejce, w rzeczywistości płaci się tylko za wstęp do wypasionego sklepu z pamiątkami…).
- Ma wilczarza irlandzkiego. Wabi się Connor, takie wielkie, wesołe szare bydlę. W Quo Vadis była mowa o podobnych do wilków kundlach z Hibernii. W istocie, takie pieski rozszarpywały chrześcijan na arenach.
-W Glencree jest cmentarz żołnierzy niemieckich.
-Irlandia, chyba jako jedyny kraj złożyła Rzeszy kondolencje, z powodu utraty Fürera, ale niezawodny Major Spojler to wszystko przewidział i do tego nie doszło!
.[/center]
avatar
Irlandia

Female Liczba postów : 51
Join date : 25/03/2015
Skąd : Z głębi twojego umysłu

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kiss me I'm Irish!

Pisanie by Führer on Pon Kwi 13, 2015 10:08 pm

*patrzy na avatar i czyta wygląd* Ruda.
*patrzy na charakter* Co to takie rozpisane, rudzi nie mają duszy, więc...
A spróbuj tylko powiedzieć jakiś żart o rudych...

Niezrównoważeni psychicznie terroryści mocno.
Ruda, niezrównoważona psychicznie to są przecież synonimy terrorystka to coś, czego to forum potrzebuje! Łap akcept.

avatar
Führer
Mesjasz Niemieckiego Narodu

Male Liczba postów : 47
Join date : 26/01/2015
Skąd : Z Equestrii.

Zobacz profil autora http://aph-die-neue-ordnung.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach