[Finlandia] Helsinki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

[Finlandia] Helsinki

Pisanie by Finlandia on Wto Mar 31, 2015 11:05 pm

W sąsiedniej rzeczywistości Helsinki bywają nazywane "Białym Miastem Północy". I są białe. Od strony portu. Nad jasnymi fasadami domów góruje dawna katedra, przypominająca nieco bezę. O tej porze roku wody zatoki są już rozmarzłe, więc statki mogą do niej wpływać całkiem swobodnie. I te pasażerskie, i towarowe. Nie do jednego i tego samego portu, oczywiście.
Samo miasto to na dobrą sprawę ciąg wysp, połączonych licznymi mostami. W swojej nie tak znowu długiej historii, było kilkakrotnie częściowo niszczone, najczęściej przez tych, którzy pomagali w jego wznoszeniu. Taki już jego los. Na jednej z pobliskich wysp znajduje się kilkusetletnia twierdza, przez Finów zwana "Suomenlinnu", czyli "fińskim zamkiem". Obecnie znów pełni dobrą, starą funkcję więzienia.
Budynek urzędu miasta zwykle jest doskonale widoczny od strony wody. Biało-błękitny, w stylu empire, "przyozdobiony" skwapliwie flagami zwycięzców, teraz ukryty także częściowo za rusztowaniem. Na placu przed nim już rozłożono stoiska - zaczął się targ. Przechadzając się pomiędzy stołami, słyszy się zarówno fiński, szwedzki jak i niemiecki. Ten trzeci wypowiadany pewniej i głośniej. Postronnemu obserwatorowi mogłoby się wydawać, że w gruncie rzeczy niewiele się zmieniło. Ot, napisy także po niemiecku, flagi tu i ówdzie, inny orzeł na kamieniu imperatorowej - jednak te drobiazgi były świadectwami o wiele głębszych zmian.

Timo jeszcze nie wiedział, co ten dzień ze sobą przyniesie. Po kolejnej, ciężkiej, zbyt jasnej nocy (wspomniano już o tym, że w Finlandii nie tylko stolica jest biała, ale i noc potrafi taka być?) Fin odnosił wrażenie, że nie tyle wstaje, co zmartwychwstaje z łóżka. Do urzędu przyjechał rowerem, intensywnie żałując tego, że w ogóle musiał to zrobić. Miał... różne obowiązki i nie zawsze oczekiwano od niego grzebania się w dokumentach.
avatar
Finlandia

Male Liczba postów : 44
Join date : 24/03/2015
Skąd : Helsingista-

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Finlandia] Helsinki

Pisanie by Berlin on Czw Kwi 02, 2015 9:24 pm

Dzień Evy także nie zaczął się uroczo.
Nigdy nie miała zaufania do środków wodnego transportu. Nie przekonywała ją kupa stali pływająca chybotliwie po morskich falach, wznosząc się i opadając, wznosząc i opadając, powodując przy tym parę niezbyt przyjemnych dolegliwości. Tu zaś się okazuje, że proszę - wysyłają ją gdzieś na północ i ma się tam znaleźć w trybie natychmiastowym, bo sprawa jest dosyć poważna, o czym zdążyła się sama przekonać, czytając podczas niezbyt przyjemnej podróży list od zwierzchnika.
A teraz, żeby było zabawniej, to jeszcze ta cholerna pogoda, udająca ciepłą, a w rzeczywistości przewiewająca zimnym wiatrem nawet przez podszewkę Evusiowego płaszczyka.
Panie szefie, następnym razem jedzie pan ze mną. Przynajmniej będę miała komu ponarzekać.
 Lawirując pomiędzy rozkładającymi swe stragany kupcami na placu przed miejscem docelowym, Eva intensywnie przeklinała w myślach tego, kto wymyślił, że przed budynkiem urzędu można ot tak sobie urządzić targowisko. Jeszcze tylko brakowało, żeby potknęła się o jakiegoś zabłąkanego kurczaka, czy czort wie co (różni ludzie mają różne pomysły odnośnie tego, co można sprzedać). Otulona szalem, dobrnęła jednak w końcu do wspomnianego wyżej gmachu. Jak zwykle przeszło ją poczucie zadowolenia, gdy zobaczyła flagi Rzeszy, zdobiące budynek. Przypominały jej o zwycięstwie, a fakt, że teraz przyszła tu powęszyć i trochę postraszyć te podbite biedactwa, wybitnie poprawił jej humor.
avatar
Berlin

Female Liczba postów : 21
Join date : 03/03/2015
Skąd : że znowu, panie Heß.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Finlandia] Helsinki

Pisanie by Finlandia on Pią Kwi 17, 2015 9:07 pm

Rower lekko stuknął, zaparkowany wreszcie w strategicznym miejscu. Timo zgarnął swój neseser (biurokracja, biurokracja... nigdy się do tego jakoś nie mógł przyzwyczaić), z którym zawsze czuł się nie na miejscu i jakoś tak obco. Pewno w czasie jazdy wygniótł sobie trochę koszulę, ale tego akurat nie dało się uniknąć. Jak już się rower miało, to trzeba było korzystać.
Tak więc, w końcu Timo dowlókł się przed drzwi gmachu, gdzie w porę zauważył ciało obce, w tym wypadku kobiece. Fin w zasadzie nie był pewien, jak postąpić, bo... bo kobiety zdziczały po tej wojnie.
Na północy zawsze panowało swego rodzaju quasi-równouprawnienie. Pozycja kobiety różniła się od mężczyzny, ale nadal nie była wciśnięta w tak wąskie ramy, jak to się zdarzało w reszcie Europy. Finki już w 1906 roku zyskały prawa wyborcze (jako drugie na świecie!), ale to nie znaczy wcale, że nie traktowano ich jak, no, kobiet, z całą kulturową naleciałością. Wojna sporo zmieniła. Głownie w Finkach. Po prostu zabrakło nagle mężczyzn i panie zaczęły przejmować role, zwykle za męskie uważane. I tak to się zaczęło.
Dlatego teraz Timo nie wiedział, czy mu tak kobieta nie napluje w twarz, jeśli otworzy przed nią drzwi. Wyglądała na damę, ale takie to teraz też bywają. I szczególnie te młode - nie wyczujesz. Fin nie miewał takich myśli w odniesieniu do każdej osoby, ale ta tutaj wyglądała mu bardzo oficjalnie. Może nowa urzędniczka? Taka nadgorliwa? Albo wyżej postawiona przyszła na wizytację. Albo córka jakiegoś wyższego. Kto ją wie.
avatar
Finlandia

Male Liczba postów : 44
Join date : 24/03/2015
Skąd : Helsingista-

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Finlandia] Helsinki

Pisanie by Berlin on Czw Kwi 30, 2015 6:10 pm

Dzika Berlin, uhuhuhuhuhu. Z kością w nosie i przepaską z lamparciej skóry na biodrach.
Może i kobiety po wojnie stały się nieco bardziej niezależne, ale to przecież nie znaczy, że zdziczały. Eva, dajmy na to, potrafiła sobie doskonale niemal w każdej sytuacji poradzić sama i nie lubiła traktowania z przesadną delikatnością, jakby była laleczką z porcelany, ale nie wyzbyła się tego, co potocznie nazywane jest kobiecością. Dlatego też uważała, że taki choćby głupi gest otwierania drzwi przed osobą płci żeńskiej jest jak najbardziej na miejscu. Zdążyła już do czegoś takiego przywyknąć u siebie, tym razem jednak spotkało ją niemiłe zaskoczenie. Finowie tacy niewychowani, czy ten tu po prostu był jakimś ewenementem? Nie dociekała długo. Obrzuciła go tylko niezbyt spojrzeniem o mało przychylnym wyrazie, sama sobie te drzwi otworzyła i, krokiem pana i władcy, weszła do środka.
avatar
Berlin

Female Liczba postów : 21
Join date : 03/03/2015
Skąd : że znowu, panie Heß.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Finlandia] Helsinki

Pisanie by Finlandia on Czw Kwi 30, 2015 7:31 pm

Jeśli chodzi o ten typ dzikości, to prędzej można podejrzewać, że to Fin nagle zarzuci na siebie skórę zwierzaka, do łba przymocuje rogi i zacznie nachrzaniać intensywnie w bębenek, gibając się przód-tył. Jeszcze kilkaset lat temu tak robił! Miał i bębenek, i nawet wymalowany. Z takim bębenkiem można lecieć do krainy zmarłych i z powrotem.
Teraz Timo wyglądał, jakby właśnie odbył przyspieszoną podróż tego rodzaju. Zamrugał, zdziwiony energicznością kobiety. Pewno cholerę obraził. Źle się stanie, jeśli okaże się, że to córka jakiegoś dygnitarza. Pół-Niemka, czy inna psiajucha. Jabłuszko na zewnątrz, w środku zgnilizna.
Fin wkroczył za nią do jasnego, przestronnego hallu urzędu. Teraz podłogę zaściełały płachty, a powietrze pachniało świeżą farbą. Timo od tego zapachu od tygodni bolała głowa. Portiera zapewne też, bo minę miał średnio zadowoloną, ale może to tylko kwestia twarzy.
- Jest mi niezwykle przykro... - zaczął po fińsku z pewną dozą nieśmiałości. "Olen pahojlani" to więcej niż zwykłe "anteeksi" - przepraszam. Chciał być nad wyraz grzeczny, a to w tym przypadku oznacza natychmiastowe ukorzenienie się. Jeśli Timo byłby uczniem i wszedł spóźniony na zajęcia, to też zacząłby od tłumaczenia, jak bardzo mu przykro z tego powodu. Taka kultura.
avatar
Finlandia

Male Liczba postów : 44
Join date : 24/03/2015
Skąd : Helsingista-

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Finlandia] Helsinki

Pisanie by Berlin on Sob Maj 02, 2015 2:55 pm

Ledwo weszła, a już jej Bogu ducha winne nozdrza zostały zaatakowane zapachem świeżej farby. Diabelstwo musiało być jakiegoś podlejszego gatunku, ponieważ woniało tak intensywnie, że niemal agresywnie i Eva musiała zakryć górne drogi oddechowe rękawem munduru, aby nie zacząć kasłać. Odnotowała sobie w pamięci, żeby delikatnie wspomnieć o tym temu, z którym przyjdzie jej rozmawiać.
Obecność Fina zaraz za jej plecami stwierdziła dopiero w kilka chwil po tym, jak się odezwał. Spodziewała się, że ów dziwny bulgot skierowany był do niej, sądząc po przepraszającej intonacji. Eva jednak, niestety, po fińsku nie potrafiła zrozumieć ani wypowiedzieć nawet jednego słowa i potrafić nie zamierzała. Więc jeżeli Fin miał nadzieję spotkać w jej osobie jakąś swoją rodaczkę... To w tym momencie znalazł się w sporych kłopotach.
- Przepraszam?... - wyrzuciła z siebie, obracając się przy okazji w jego stronę. Używała, naturalnie, nienagannej, odpowiednio akcentowanej niemiecczyzny.
avatar
Berlin

Female Liczba postów : 21
Join date : 03/03/2015
Skąd : że znowu, panie Heß.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Finlandia] Helsinki

Pisanie by Finlandia on Sob Maj 02, 2015 7:06 pm

Przecież Timo się starał. Bardzo. Też miał nienaganny akcent! W zasadzie, pewno miał ich sporo, biorąc pod uwagę zróżnicowanie dialektów w Finlandii. Człowiek z Helsinek mówi inaczej niż Lapończyk lub przybysz z Sawonii albo Karelii. Niby kilka milionów Finów, a każdy jakby mówił po swojemu. Jeszcze ostatnio rzuciło się tych zapożyczonych z niemieckiego słów. Jakby one były tak dokładnie, od początku do końca wycięte z oryginalnego języka, ale nie - w Finlandii przerabiało się je na pseudofińskie i w takiej formie radośnie używało. Oczywiście - nie wobec Niemców.
Fin się zmieszał, spostrzegając, że kobieta najwyraźniej nie pojmuje jego monotonnego terkotania. Nawet najstaranniejszego ze starannych. Pomyślał sobie, że to jeszcze nie koniec świata, ale może preludium do niego. Dlatego zebrał się w sobie, uśmiechnął przepraszająco.
- Pani wybaczy, nie miewamy tu często gości, ja chciałem wyrazić ubolewanie z zaistniałej sytuacji... - Zawsze, gdy się tak zachowywał, przypominały mu się radosne czasy, gdy służył jeszcze Szwecji. Te myśli sprawiały, że miał ochotę dać sobie w twarz. Po niemiecku mówił z oczywistym, ale nie rażącym akcentem. Starał się. Pewno jego niemiecki był miękki i bardziej śpiewny. Rozlazły. - Ale czy w ramach wynagrodzenia tejże mogę w jakiś sposób pomóc? - Rzucił krótkie spojrzenie w stronę portiera, który momentalnie stał się bardziej czujny. O tej porze po urzędzie kręciło się już trochę osób, ale mało kto mówił po niemiecku miedzy sobą. Nie było takiej potrzeby i póki co nikt im tego nie NAKAZAŁ.
Jednym z korytarzy nadszedł właśnie mężczyzna w roboczym ubraniu. Niósł kawał płótna. Timo odprowadził go spojrzeniem.
avatar
Finlandia

Male Liczba postów : 44
Join date : 24/03/2015
Skąd : Helsingista-

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Finlandia] Helsinki

Pisanie by Berlin on Sob Maj 02, 2015 9:15 pm

Może i nikt im tego nie nakazał, ale przecież wszystko może się wydarzyć. Zawsze można zakręcić się koło szefa, uśmiechnąć ładnie i, wygłosiwszy uprzednio coś, co będzie mądrze brzmiało, namówić do narzucenia nowych norm. Póki co jednak, niczego takiego nie było, więc Eva nie mogła Fina za używanie nie tego języka ofuknąć. Nie szkodzi, nie szkodzi. Przysłano ją tu przecież po to, żeby zbadała pewne niejasności, więc zapewne będzie miała sporo okazji do czepiania się i zwracania uwagi.
- Tak się składa, że owszem - odparła krótko, krzywiąc się leciutko, słysząc ów charakterystyczny zaśpiew, typowy dla innego akcentu. Fin tak bardzo zmiękczał sylaby, że, gdyby akurat znajdował się w szkole, nauczyciel miałby pełne prawo do przyłożenia mu linijką po łapach. - Proszę mi z łaski swojej wskazać osobę o nazwisku... Väinämöinen. - Znów się skrzywiła. Teraz to ona wdarła się ze swoim akcentem w obcy język i nie brzmiało to najlepiej. Oficjalne rozmowy ją samą zaczynały pomału nudzić, ale można powiedzieć, że zdążyła się już przyzwyczaić.
avatar
Berlin

Female Liczba postów : 21
Join date : 03/03/2015
Skąd : że znowu, panie Heß.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Finlandia] Helsinki

Pisanie by Finlandia on Sob Maj 02, 2015 10:09 pm

Owszem, że może. Dlatego Finlandia starała się nie wychylać. No i sam Finlandia starał się. Po swojemu. Wiedział, że istniały najróżniejsze koncepcje na temat tego, kim on właściwie w tym wszystkim jest. Czy już Mongołem, czy na swoje szczęście ma przewagę zbawiennych, germańskich wpływów. Najukochańsza północ hodowała wysokich, niebieskookich, jasnowłosych Finów i to ich czasem ratowało. Ale to mogło też się skończyć. Już pomijając fakt, iż sam Timo, cóż, był żartem, jeśli chodzi o jakieś rasowe wzory, czy inne tego typu... sposoby klasyfikacji. Fin zastanawiał się, czy ta tutaj patrzy na niego pod tym kątem. Czy spogląda, czy oczy ma dość jasne, czy barki dość szerokie, czy się wpasowuje w jakiś tam schemat. Odruchowo się nieco wyprostował.
Timo spostrzegł, że kobieta się krzywi. Przyszło mu do głowy, że pewno dostrzegła na jego kołnierzu jakąś kropkę, albo coś takiego. Może nie spłukał resztki szamponu nad uchem? Cholera by to i wszyscy diabli.
- Ai Väinämöinen? - Nie był pewien, czy dobrze zrozumiał. W końcu ta kobieta kaleczyła trochę fiński. Pewno nie wypowiadała "ä" jak "a" z uśmiechem, ale jak to swoje długie "e". - W takim razie mogę także zaprowadzić do pokoju. - Udało mu się przybrać neutralny wyraz twarzy. Zebrał się nareszcie do kupy i mógł zacząć być w miarę rzeczowy. - Pani pozwoli? Mamy tu pewne zamieszanie... - Wykonał nieokreślony gest, mający podsumować ogół prac remontowych.
avatar
Finlandia

Male Liczba postów : 44
Join date : 24/03/2015
Skąd : Helsingista-

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Finlandia] Helsinki

Pisanie by Berlin on Nie Maj 03, 2015 2:14 pm

Fuknęła, gdy Fin powtórzył to, co powiedziała. Miała świadomość, że nie brzmiała najlepiej w innym języku, ale nie lubiła, gdy ktoś zwracał na to uwagę. Bardzo nie lubiła.
- Właśnie widzę. Organizacja pracy, jak widzę, kuleje. Tak samo, jak dobór materiałów, sądząc po zapachu. - Taką uwagą zrekompensowawszy sobie kiepski fiński akcent, Evcia poprawiła okulary i omiotła wnętrze krytycznym spojrzeniem, nie powstrzymując się przed uraczeniem tym wzrokiem także swojego rozmówcy. Zdawało jej się, czy był od niej niższy? Wyglądał, w każdym razie, dużo bardziej mizernie od mężczyzn, których spotykała u siebie. Cóż tu się jednak dziwić? W końcu germanie to jednak byli germanie, a tego tu nawet nie byłaby chyba w stanie zakwalifikować do jakiejś konkretnej rasy. Może do tych, co tak zmarzli, że nie byli w stanie wyrosnąć. Takie sobie, o, roślinki.
- Pozwoli. - Skinęła łaskawie głową. - Niech pan prowadzi.
avatar
Berlin

Female Liczba postów : 21
Join date : 03/03/2015
Skąd : że znowu, panie Heß.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Finlandia] Helsinki

Pisanie by Finlandia on Nie Maj 03, 2015 7:45 pm

On w swoim przekonaniu nie zwracał uwagi, a po prostu się upewniał. W ogóle miał taki... nawyk. Może jeszcze go to zaprowadzi do grobu. Chociaż Timo raczej długo pod ziemią nie zostanie - wygrzebie się choćby zębami. No, albo go z zaświatów wygonią za marne śpiewy.
- Właśnie pomalowaliśmy po raz drugi. - Odparł po prostu, ruszając nareszcie. - Pani pozwoli za mną... - Nie widział, na czym kobieta dokładnie oparła swój wniosek o kiepskiej organizacji, ale przypuszczał, że może oberwać, jeśli się zacznie dopytywać. Być może babiszon po prostu musiał coś powiedzieć. Szykował się drugi dzień. Panienka pewno będzie kręcić noskiem na wszystko. Młode to takie. Pewno ambitne. W dwudziestokilkuletniej główce to, co jej tam nawkładano. Timo był starszy, choć na takiego nie wyglądał. W ogóle nie wyglądał, tak swoją drogą, nawet specjalnie porządnie. Metr siedemdziesiąt w berecie, na twarzy ni śladu zarostu, oczy fioletowe, bo tak. Ale kto by mu się wgapiał w ślepia.
Nie chciał rozmawiać z kobietą publicznie, tak oficjalnie. Źle by to wyglądało. Dlatego zaprowadził ją korytarzem do pokoju, który zdarzało mu się zajmować. Po drodze zastanowił się, czy nie powinien tego zgłosić przełożonemu. Raczej nie w tym momencie - niedobrze tak zostawiać tę pretensjonalną urzędniczkę samej sobie.
Trochę się zmienił od początku rozmowy. Skupił się, oczy miał chłodne, kalkulujące. Tym razem otworzył przed panią drzwi, by zaprosić ją do pomieszczenia. Sam wsunął się zaraz po niej, zamykając drzwi.
Pokój był jasny, nie śmierdziało za mocno farbą, w rogu stała doniczka z jakimś kwiatem. Biurko było niemal puste, szafki zamykane na klucz, na ścianie wisiał portret "fiirera", do którego przywieszono flagi Rzeszy i fińską.
- W takim razie... witam oficjalnie w Helsinkach. Jestem Timo Vainamoinen i to ze mną pragnie się pani skontaktować. - Niemka nie mogła wiedzieć, jak groteskowe jest to powitanie z punktu widzenia samego Fina. Ot, ona szukała Vainamoinena. A Vainamoinen to w zasadzie heros z mitologii. Podobno kiedyś powróci. Może wybiła właściwa godzina, bo burdel był niepomierny.
avatar
Finlandia

Male Liczba postów : 44
Join date : 24/03/2015
Skąd : Helsingista-

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Finlandia] Helsinki

Pisanie by Berlin on Nie Maj 03, 2015 10:11 pm

Może i młode, może i nieco zbyt czepliwe, za to brakiem inteligencji i pomyślunku własnego nie grzeszące. Eva nie była jednym z bezmyślnych wytworów ideologii, pomimo, że na pierwszy rzut oka mogła się właśnie wydawać takim produktem systemu. Pod głównymi głoszonymi hasłami, owszem, podpisywała się rękoma i nogami, aczkolwiek jeżeli już zaczynało chodzić o niektóre propagowane sposoby postępowania, zaczynała się krzywić. Miała swoje przekonania i trzymała się ich na tyle, na ile mogła, a do młodej główki pozwalała wepchnąć tylko to, co uważała za słuszne.
Gdyby Berlin nie paradowała w obcasach, Fin miałby szczęście - była od niego dokładnie o dwa centymetry niższa. Teraz jednak szpilki dodawały jej dobre dziesięć, więc patrzyła na niego nieco z góry. Nie zwracała uwagi na to, czy był od niej starszy, czy nie - ważne, że to ona przyszła tu go męczyć kilkoma niezbyt miłymi sprawami, a nie na odwrót.
Podążyła za nim, idąc krokiem równym i sprężystym. W pokoju, do którego ją zaprowadził, przynajmniej dało się oddychać i Eva odetchnęła ledwo zauważalnie. Otaksowawszy pomieszczenie wzrokiem, stwierdziła, nie bez pewnego zadowolenia, że przynajmniej tu nie ma się do czego przyczepić.
- Ach, tak. - Zaskoczenie jego przedstawieniem się jako osoby, której poszukiwała, zamaskowała zręcznie i skwitowała jedynie lekkim uniesieniem brwi. Co tu dużo mówić, swojego przyszłego rozmówcę wyobrażała sobie nieco inaczej. - Eva Strauss, centralny wydział Abwehry. Miło mi. - Dyplomacja przede wszystkim.
avatar
Berlin

Female Liczba postów : 21
Join date : 03/03/2015
Skąd : że znowu, panie Heß.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Finlandia] Helsinki

Pisanie by Finlandia on Wto Maj 05, 2015 11:33 pm

Nie miał pojęcia przecież, że Eva nie jest w zasadzie młodą dziewczyną, która urodziła się dopiero w nowym porządku. Kiedyś, jeszcze w czasach pogańskich, gdy świat był poczochrany i dziki, to nie było Timo, a Toivo. I on miał pewne umiejętności, do których to Fin czasem tęsknił. Tenże Toivo (bardziej Suomi niż Finland) wiedziałby kim jest Eva, nim ta weszłaby do pokoju. W końcu jedna z trzech dusz idzie przed właścicielem, a im ktoś jest silniejszy - tym wcześniej wiadomo o jego nadejściu.
Natomiast Timo... Timo był już innym człowiekiem. Trochę się uśmiechnął, aby zachować odpowiednie pozory. Odrobina ogłady nie zaszkodzi. Może sobie urzędnica nie pomyśli, że trafiła w skończoną głusz. A swoją drogą... czy tak kobieta wiedziała, z kim ma w zasadzie do czynienia? Finlandia próbował wyczytać to w jej spojrzeniu, ale lata nauczyły go rozróżniać szwedzkie, a nie niemieckie braki środków wyrazu. Dlatego trudno mu było powiedzieć, czy rozmówczyni patrzy na niego jak na udupionego urzędnika, czy jak na upokorzony, podbity kraik.
- Mi również - odpowiedział na tyle szybko, aby kłamstwo nie wybrzmiało zbyt dokładnie w tych dwóch słowach. - Proszę, niech pani usiądzie, jeśli nie gna pani czas i... życzy pani sobie wody? - Grał trochę na zwłokę. Zastanawiał się, czy to rutynowa kontrola, czy też coś się wydarzyło. Niepokój czuł w sobie od jakiegoś czasu, niekiedy lekko go wręcz mdliło. Nigdy nie przekroczyło to jednak nawet dolnej granicy tego, co Timo przeżywał w czasie wojny wyzwoleńczej. Nie było więc tak źle.
Może jednak do Rzeszy dotarły jakieś historie? Coś wymknęło się poza Finlandię, przefrnęło radośnie przez Bałtyk i zaskutkowało taką wizytą? Czy nie wywalili kogoś ostatnio z urzędu?
- Potrzebuje pani jakichś dokumentów? - spytał sztywno.
avatar
Finlandia

Male Liczba postów : 44
Join date : 24/03/2015
Skąd : Helsingista-

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Finlandia] Helsinki

Pisanie by Berlin on Pią Maj 22, 2015 2:56 pm

Gdy świat był poczochrany i dziki, Eva też była poczochrana i dzika, a jej głównym priorytetem było wyrąbanie długim toporem jak największej liczby tych dziwnych kolesi z krzyżami na płaszczach, którzy palili wioski i coś chrzanili, że bóg jest tylko jeden. Tamta Eva też była nieco inna i gdyby się nie zmieniła, teraz rozmowa prawdopodobnie toczyłaby się w mocno odmienny sposób.
Ale się zmieniła.
- Nie gna - to mówiąc, usiadła sobie na wskazanym krześle. - Za wodę podziękuję. Dokumenty poproszę. - Woda. Jakby nie było jej dostatecznie dużo odczuwalnej w powietrzu. - Mam nadzieję, że raporty są do nich regularnie dołączane. Ze wszystkimi szczegółami. - Zmierzyła Fina chłodnym spojrzeniem, w którym bardzo łatwo można się było dopatrzeć reszty wypowiedzi - "Bo-jeżeli-nie-to-masz-naprawdę-spory-problem." Na razie nie dawała do zrozumienia, że szykuje się większa sprawa, niech się biedny Finlandia pozastanawia i pomartwi. Bo Eva wiedziała, do kogo tu przyjechała, tak. I to aż za dobrze.
avatar
Berlin

Female Liczba postów : 21
Join date : 03/03/2015
Skąd : że znowu, panie Heß.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Finlandia] Helsinki

Pisanie by Finlandia on Sro Maj 27, 2015 10:07 pm

Jeśli chodzi o rąbanie dziwnych kolesi, to Finowie mieli też całkiem ładną tradycję, której dobitnym przykładem był Lalli, którego główną zasługą okazało się zarąbanie biskupa Henryka (z pochodzenia Szkota) na zamarzłym jeziorze w czasie bardzo intensywnych odwiedzin ze strony Szwedów w sezonie, określonym mianem krucjat. Ale wszystko to zdarzyło się na tyle dawno, by przebrzmiało już przez lata po tysiąckroć.
Timo wolałby, żeby Evę gnało.
Zaganiania urzędniczka mogłaby być niedokładna, tu czegoś by nie zauważyła, tam by się nie czepiała. Skrupulatna osoba, mająca dużo czasu nie była nigdy na rękę. W końcu - zawsze mogła przesadzić. Dopatrzyć się czegoś na siłę. Finowie z natury raczej są dokładni i uczciwi. Nie kombinują za wiele (jak choćby Polacy, którzy uczynili z tego niemal sport narodowy), ale potknięcia zdarzają się każdemu.
- Są. Raz w tygodniu, Kopia tutaj, kopia do... wglądu. - W końcu lokalne organy nadzoru też musiały swoje wiedzieć. - Po niemiecku, po fińsku i... - Zawahał się, próbując sobie przypomnieć ostatnie instrukcje co do tego trzeciego języka. - Po szwedzku. - Zastanawiał się, ile potrwa jeszcze taki stan rzeczy. Miał nadzieję, że jakoś mocniej go nie przypiłują. Zwykle siedzenie cicho wystarczyło, by wielcy tego świata omijali wzrokiem jakieś nędzne pipidówki. Gorzej, jeśli po drodze oberwało się takim metaforycznym buciorem giganta, ale i to trzeba przetrwać.
- Mieliśmy poślizg, gdy... poprzedni tłumacz nie mogła wypełniać obowiązków, ale zaraz zostało to nadrobione. - Przykląkł przy metalowej szafce, by zacząć ją mozolnie otwierać. To nie były jakieś tajne dokumenty, ale też nie mogły od tak leżeć na wierzchu. Jeszcze by ktoś coś z nimi przypadkiem zrobił i zginął, co ftedy?
Z minuty na minutę stawał się coraz spokojniejszy. Zamykały się kolejne drzwi, Fin uciekał wgłąb siebie, na zewnątrz zostawiając niewiele.
- Nie uprzedzono nas o pani przyjeździe...


avatar
Finlandia

Male Liczba postów : 44
Join date : 24/03/2015
Skąd : Helsingista-

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Finlandia] Helsinki

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach