Merhaba!Türkiye'de geldi!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Merhaba!Türkiye'de geldi!

Pisanie by Turcja on Nie Mar 15, 2015 8:01 pm

Nazwa państwa


http://pl.tinypic.com/r/2cn7dc5/8

Czyli lubiany przez wszystkich tylko ważcie się zaprzeczyć Turcja

Imię i nazwisko

Sadık Adnan

Sadık oznacza lojalny, uczciwy, wierny (tak tymi cechami Turek może się pochwalić, a jak?) Adnan jest no arabskim imieniem, pochodzącym od Adnana - legendarnego przodka plemion północnoarabskich. Nadal nie potrafi się przyzwyczaić do tego nazwiska, bo po pierwsze ON NIE JEST ARABEM, po drugie wychowywał je wszystkie dzieciątka i to nazwisko przypomina mu zbyt dobrze o tym, a po trzecie powód prosty - nazwiska powstały w Turcji dopiero 21.06.1934 za sprawą jego ukochanego tatusia Atatürka tylko ważcie się go obrazić, a wtedy nawet plagi egipskie będą tylko drobną nieprzyjemnością! Szanuje tą decyzję, ale nadal dziwne się czuje z tym nazwiskiem. A w ogóle imiona tureckie jak i nazwiska często mają dość fajne oznaczenia.

Dzień i miesiąc urodzenia

29 październik <- Dzień Proklamowania Niepodległości i Republiki Tureckiej. Dokładnie stało się to 29 października 1923 roku, kiedy upadł jako Imperium Osmańskie w 1920 i powstał jako Republika w owym pięknym dniu... Zaraz! A po co wam to wiedzieć?! D<

Strona konfliktu

Unia Śródziemnomorska, a raczej udawanie, że tam jest. Wytłumaczenie pod relacjami z Rzeszą

Charakter

Troszkę wredny i zbyt pewny siebie. Tak tylko troszkę, tyci, tyci… Nie, wcale nie trzymam za plecami skrzyżowanych palców, skąd Wam to przyszło do głowy?
Można powiedzieć, że w Turcji siedzą jakby dwie skrajne osoby... Nie, nie ma schizofrenii, na szczęście. Jeszcze, by tego brakowało. Albo ma, ale nie został jeszcze o tym poinformowany... W każdym razie, jedna z tych osób to przyjacielski i lubiący się bawić chłopak. Druga zaś to silny, trochę brutalny facet, który lubi rządzić i decydować o wszystkim i o wszystkich. Więc nie warto mu się sprzeciwiać, chyba że chce się zaliczyć bliskie spotkanie trzeciego stopnia z jego szablą.
Turcja uwielbia wolność i swobodę, chętnie szuka sobie rozrywek różnego rodzaju - jedno z jego ulubionych zajęć to doprowadzanie Grecji do szału… Nawet jeśli czasami zachowuje się jak dziecko (dlatego jest taki głośny), wie kiedy powiedzieć sobie "dość" i po prostu przestać - chociaż często przychodzi mu to z bólem. Często traktuje wszystko z przymrużeniem oka, co potwierdza się w jego sposobie mówienia.
Silny, przyjacielski i... no zgoda, "troszkę" zarozumiały. Zawsze tryska zaraźliwym wręcz humorem. Jest nieokrzesany, ale ma szacunek do absolutnie każdego, nie ważne czy jest słabszy czy silniejszy od niego samego. Taka mentalność i już. Turcja to osobnik serdeczny, otwarty i potrafiący powiedzieć komuś gorzką prawdę prostu w twarz, nie bawiąc się w zbędne wstępy czy podchody. Wiadomo jednak, że jak szykuje fortel to nie będzie wygadywał swoich niecnych planów.
A słowem podsumowania - lubi rządzić, a rywalizacja to praktycznie jego drugie imię. Jak łatwo się domyślić, nienawidzi przegrywać.
Jest świadomy tego, że jest przystojny. Brak skromności? Nie, skąd. Po prostu wysokie mniemanie o sobie, a niech Wam będzie…
Często i dość łatwo popada w skrajne emocje.

Wygląd

Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie Turka... Tak, takiego normalnego, tradycyjnego Turka. Już? To powiedzcie, to widzicie. Turban? Gęsty zarost? Duży, charakterystyczny nos? Podejrzany uśmiech, który coś sugeruje...? No dobra... To teraz otwórzcie oczy i spójrzcie na Sadıka.
No, i co my tu mamy... Wysoki i dobrze zbudowany... Gdyby kazać zrobić rzeźbę na podstawie jego ciała, na pewno byłoby na co popatrzeć. Chyba, że rzeźbę robiłby Grecja, wtedy wyjątkowo złamałby kanony sztuki i zmienił "nieco" postać swojego sąsiada. Ale Heraklesa zostawmy teraz w spokoju. Oliwkowa cera i ciemne włosy Turcji to właściwie cecha charakterystyczna. Pomyślmy logicznie, w tej części świata nie spotkamy innego odcienia ani skóry, ani tym bardziej włosów. Przejezdni i turyści się nie liczą. Ma też niesamowite oczy w ciekawym odcieniu zieleni, która czasami wpada w brąz. Te oczy potrafią zaczarować i są tak piękne, że trudno oberwać od nich wzrok. Aż szkoda, że ukrywa je za maską zasłaniającą prawie pół twarzy.
Kiedyś nosił orientalny strój - zwiewny i luźny, do tego wspomnianą maskę i... turban. Krótko przed I Wojną Światową zaczął nosić czerwoną czapeczkę z czarnym pędzelkiem (czyli fez) i zielony mundur z potarganym, żółtym szaliczkiem. Współcześnie nosi ciemnozieloną bluzę z kapturem, który notorycznie zakłada na głowę. Jednak to nie oznacza, że nosi tylko takie ciuchy. Szybko podłapuje nowe trendy w modzie, dlatego mógłby śmiało zostać modelem, również ze względu na sylwetkę...
Przyznajcie, nie tego się spodziewaliście na początku, wyobrażając sobie Turka, co?

Krótka historia po wojnie

Po wojnie... Co było z Turkiem po wojnie...  Sadık przyłączył się do Uni nie chcąc stać się niewolnikiem Rzeszy (co jak co, ale był tyle razy w niewoli za młodu, że mu już wystarczy). Od zakończenia wojny Turek sobie spokojnie pracuje i ma się bardzo dobrze - nie głoduje i jego obywatela się dobrze żyje w kraju. Co jak co, ale sobie Turcy dają radę. Nie co to reszta Uni...

Relacje z innymi

Grecja
NE (tur.co)?! JAKI TURGRE?! D< Co to za wymysł natury?!
Teraz sobie usiądźcie kochani, bo powiem wam prawdę o tym śpiącym i niby nieszkodliwym Greku. Kiedyś był malutki, grzeczniutki i było z nim wszystko tamam. Dopóki mu we łbie się nie poprzewracało od tej całej niepodległości! Mam zapomnieć kto mi w 1919 ZROBIŁ RZEŹ! Z kim walczyłem o SWOJĄ WŁASNĄ NIEPODLEGŁOŚĆ?! I kto w popłochu uciekał kiedy wróciły mi trochę siły pod Mudanya? Dobra... Lubię go, ale nie kocham. To dzieciak, któremu trzeba porządnie w dupko przyłożyć, by się czegoś nauczył. I do tego jeszcze nie wychowany zupełnie. Kto normalny śpi 24/24 i to jeszcze na ruinach!
Krócej się nie da opisać tych relacji. Można tylko dłużej i to z setką tureckich przekleństw, więc nie polecam

Bułgaria
Głupi dzieciak lub nie dzieciak z którym Turcja miał zawsze na pieńku. Przez jego wszystkie zapędy imperialistyczne oberwał wiele razy, ale nie dał mu sobie tak łatwo wejść na głowę. W końcu to tylko głupi Południowiec, który nie wie nic o tym co się dzieje dookoła niego. Gdyby mógł z chęcią by go strzelił jeszcze raz po twarzy.

Serbia
Kolejny młody gniewny z którym przez wiele lat miał styczności. Najgorszy z całego swojego rodzeństwa działający mu najbardziej na nerwy. Zadawanie mu bólu sprawiało Turcji wiele radości, szczególnie sam fakt, że Serbia ma po tym blizny daje mu dziką satysfakcję.

Czarnogóra
Sól w oku. Irytujący chłopak, który chełbi się paroma faktami z historii, które przemawiały na jego korzyść. Gdyby miałby okazję z chęcią skopał, by mu dupę tak, aby nie mógł się pozbierać. Należy mu się za te wszystkie przechwałki na swój temat. Irytujący gówniarz.

Rumunia
Nadal nie wie co to jest, ale na sam jego widok czuje dreszcze. Nie wie czy to przez te kły czy może to oczy. Woli uważać na niego, tym bardziej, że wiele razy musiał się z bić.

Albania
Kochana dziewczynka! Jedyna, która chyba jeszcze okazuje mu należyty szacunek. Nauczyła się od Turcji tylu mądrych rzeczy, a to jest najważniejsze.

Cypr Północny - Turecka Republika Cypru Północnego
Kochane dzieciątko moje~~ Kochany.
Turek jako jedyny uznał Cypr Północny, przez co jest szanowany przez tego maluszka. Kocha go jakby był jego własnym dzieckiem

Rosja
Zdanie o Rosji nie zmieniło się wiele od czasów Katarzyny Wielkiej - *tu wstawiamy dużo nieocenzurowanego słownictwa*. Cieśniny Bosfor i Dardanele plus idea Trzeciego Rzymu - to były główne problemy w ich wzajemnych stosunkach. No nie zapominajmy, że Rosja też maczał palce w polityce państw bałkańskich. Mały szczegół, ale zawsze. W skrócie nie cierpi go, więc jakby zniknął to, by mu ten fakt nie przeszkadzał. Jednak wie, że Rosja jest jakimś tak sensie silny, więc nie można go lekceważyć... Ale po wkurzać go zawsze może

Polska
Kto się lubi, ten się czubi -jest takie przysłowie. W XVII wieku się bił z Lechistanem, jednak poza tym feralnym wiekiem, obaj się jakoś ze sobą dobrze dogadywali. Sadık jako jedyny (Danimarka się nie liczy) nie uznał rozbiorów Polski i nawet pozwolił stworzyć Adampol blisko Stambułu. To może wydawać się dziwne te wzajemne (albo przynajmniej ze strony Turka) dobre relacje, jednak kiedyś dwa wielkie imperia, które można spokojnie wrzucić do jednej taczki i puścić. Kiedy jedno upadało, drugie jak na złość szło na dno z nim... I gdzie tu logika? Sadık polubił Polonye z czasem. W 2014 mija 600 lat odkąd nawiązali stosunki dyplomatyczne. Ile rzeczy się zmieniło od tego czasu

Austria
Ten muzyk jest zbyt... Dziwny... <- To są pierwsze myśli Turka na temat Rodericha. Przez wiele wieków obaj ze sobą walczyli, jednak od XIX wieku zaczęli się ze sobą dogadywać. Widać wojny Napoleońskie sprawiły, że obaj ruszyli po rozum do głowy. Współcześnie są w dobrych stosunkach ze sobą. Sadık niezbyt lubi się przyznawać, jednak lubi posłuchać czasami jak Austria gra, chodź uwielbia nadal go denerwować tak od czasu do czasu.

Stosunek do Rzeszy

I tu, by zrozumieć Turka trzeba wyciągnąć taką wielką książkę zwaną HISTORIA i przeczytać dział poświęcony Turkowi i jego długiemu życiu. Spokojnie Turek teraz nie będzie wam opowiadał jak staruszkowie na przystanku autobusowym całego życia jak to za jego czasów było. Zajmijmy się malutkim Niemcem... Tym słodziutkim blondaskiem, który w tak krótkim czasie podskoczył w wzroście i wziął z Turka przykład (Pff... Prusy Imperium? Pff... Skończcie, bo zaraz ryknę śmiechem) i zbudował takie duże Imperium. Trochę mu Turek zazdrości, bo sam chciałby być taki duży, ale też się cieszy, że go tak ładnie pouczył i uczeń przerósł mistrza (ale nadal jestem Mistrzem. Rzeszo o tym nie zapominaj. jak coś to możesz do mnie wpadać z pytaniem). No dobra, ale zacznijmy od początku
Ludwiga lubił od zawsze. Odkąd Prusy przyszedł raz do niego z małym (by pouczyć małego dyplomacji - co mu trochę nie wyszło), Turek od razu go polubił jak takie małe słodkie dziecko, którym trzeba się zająć (wybaczcie, ale naprawdę jestem uzależniony od dzieci). Jednak przyjaźń do Rzeszy (przynajmniej od mojej strony... Nie wiem jak Rzesza) pojawiła się w czasie I wojny światowej. Co jak co, ale to on przekonał Sadıka do wojny i to on mu pomógł jakoś dojść do siebie w czasie wojny.  Po wojnie, która nie skończyła się dla nich dobrze Turek musiał jeszcze walczyć o niepodległość, a potem odłożył broń chcąc się zająć sobą i poprawić się dzięki pomocy Atatürka. Kiedy wybuchła druga wojna światowa Turek jeszcze nadal nosił żałobę po swoim pierwszym prezydencie i kochanym Ojcu i starał się nie uczestniczyć w tej wojnie. Jednak po cichu kibicował Niemcowi. Ba nawet mu to powiedział po cichu, że trzyma za niego kciuki. Lawirował między Niemcem, a Aliantami nie chcąc się przyłączyć. Nadal miał świeże wspomnienia z Pierwszej wojny światowej i dlatego nie chciał. Turek za młodu był wiele razy w niewoli, a kiedy zobaczył, że Rzesza może niedługo zapukać do jego drzwi zgodził się na Unie Śródziemnomorską... Ta... Tak po cichu nadal kibicuje Rzeszy i po cichu jest sojusznikiem (Na logikę pomyślcie. jakim cudem ta Unia jeszcze żyje? Ktoś musi przecież przekonywać Ludwiga, że atakowanie Uni jest totalnie bezsensownym pomysłem). Lawiruje nadal między Unią, a Rzeszą. A tak naprawdę Turek chce w spokoju żyć na wolności, na swoim kawałku tureckiej ziemi pięknej pijąc Rakı po kąpieli w ciepłej łaźni (Najlepiej wśród kobitek). Ale mieliśmy mówić o Ludwigu... W skrócie Turek nadal go lubi

Plany, cele

Turek ma bardzo prosty plan: BYĆ WOLNYM I ŻYĆ NA GODNYM POZIOMIE. Turek dlatego jest w Uni, a sam przez ciężką pracę jest na bardzo dobrym poziomie gospodarczym, chodź udaję, że jest biedny. Co nie jest takie trudne przy tej biedocie z Uni... Jednak patrzy na wielkie Imperium Rzeszy i po cichu, by chciał, by Ludwig z tym skończył, bo co jak co wielkie Imperia zawsze upadną, a im większe było tym jego koniec jest tym bardziej tragiczny. Turek wie to po sobie

Zainteresowania

- Słodycze to miłość jego życia. Zawsze ma przy sobie przynajmniej kilka cukierków (czytać tonę, bo jest uzależniony od nich <- potwierdzono badaniami), więc jeśli ładnie się do niego uśmiechniecie (ALE ŁADNIE), na pewno jednego Wam da.
- Dobra zabawa - bez tego ani rusz.
- Uważa się za europejczyka! On NIE jest Arabem, jak wiele osób uważa. To, że wyznaje tą samą religię co oni nie oznacza, że jest z ich chorej rodzinki.
- Raki może są tureckim alkoholem i Sadık jest muzułmaninem, jednak prawda jest taka, że Turcja często (bardzo często) przeinacza niektóre zasady islamu, chcąc być bardziej europejski
- Traktuje Mustafę Kemala Atatürka jak ojca i go kocha z całego serca, dlatego nie ważcie się go obrażać
- Szabla to nieodłączna towarzyszka Turka. Ma ją pod ręką nawet kiedy śpi.
- Upodobanie Sadıka do ładnych dziewczyn pomińmy lub przemilczmy, dla dobra ogółu.
- Swoja historię stawia bezwarunkowo na pierwszym miejscu. Swoją przeszłość traktuje niezwykle poważnie.
- Lubi nie tylko dobrą zabawę, ale też od czasu do czasu rysuje i tworzy różne historie, opowiadania, bajki, a nawet wiersze.
- Jeśli nie chcecie słuchać zbyt długich wykładów, nie wspominajcie nawet przy nim o tulipanach. Uwierzcie na słowo, potrafi gadać o nich godzinami...
- Chcecie, żeby ktoś Was przytulił? Nie ma sprawy, Turek będzie pierwszy w kolejce. On wręcz kocha się przytulać.

PS. Jest bardzo mądry i szybko myśli, ale nie chce tego pokazywać, dlatego zachowuje się jak dziecko, by to ukryć.

Dodatkowe informacje

- Język urzędowy: To oczywiste, chociaż... No dobrze, niech będzie - Türk. Turecki, w sensie. Co, nie znacie tego pięknego języka? Szkoda.
- Słyszeliście kiedykolwiek o czarnych różach? Nie to nie wymysł z bajki... Czarne róże rosną w naturalnych warunkach tylko w jednym miejscu na ziemi! W Turcji, a dokładniej w mieście Halfeti
- A jak jesteśmy na kwiatach powiem, że do z Turcji pochodzą tulipany. Holandia ma je, bo Sadık pomagał mu odzyskać niepodległość i dał mu trochę tulipanów na pamiątkę wygranej (teraz żałuje).
- Do rodziny Turcji należy troszkę osób: Azerbejdżan, Turkmenistan i nieżyjący starszy brat Turcja Seldżucka to jest jego kochane rodzeństwo. Reszta rodziny czyli kuzynostwo to: Kazachstan, Uzbekistan, Kirgistan, Tadżykistan.
- Turcja jak wspomniałam wcześniej uwielbia Atatürka. Jak będzie kiedyś u Turcji zobaczycie, że Atatürk aż was śledzi! Jego podobizna jest wszędzie! Nawet jak wchodzisz do toalety publicznej i płacisz za skorzystanie ._. Najlepiej to opisuje Bastian, który w Stambule uczy niemieckiego:
Jeśli kiedyś się zorientujesz, że od 15 minut nie widziałeś Atatürka, biegnij! To znaczy, że już nie jesteś w Turcji. Musiałeś nie zauważyć, że przekroczyłeś granicę.
- 90% pomników Turcja poświęcił Atatürkowi. Sporo...
- No a skąd ta fascynacja Atatürkiem (tur. Ojcem Turków)? Mustafa był pierwszym prezydentem Sadıka, rozwiązał sułtanat, wprowadził wiele reform i utworzył Republikę Turcji! Sprawił, że Turcja staną na nogi po I wojnie światowej. Dał prawa wyborcze kobietom (Sadık traktuje kobiety z szacunkiem, nie tak jak reszta tych Arabów)! Trudno porównać Atatürka do jakiegokolwiek przywódcy, bo skala rzeczy, które zrobił dla dobra Sadika jest niewyobrażalna... Dobra… Mam fascynacje jak Turcja na temat Atatürka, więc przejdźmy do kolejnego podpunktu...
- Wcześniej był Wielkim Imperium Osmańskim (Wielka Porta kojarzycie, nie?), przed którym drżała cała Europa (po turecku teraz nazywa się to Osmanlı İmparatorluğu)
- Czerwień kolor Osmanów... Dlatego to główny kolor w fladze Turcji. Półksiężyc i gwiazda (Gwiazda Polarna dokładniej) oznaczają kulturę islamską, ale też zwycięską bitwę na Kosowym Polu, gdzie właśnie Gwiazda Polarna i księżyc oświetlały pole bitwy.
- Turcja ma urodziny 29 października czyli w dzień utworzenia republiki (29.10.1923)
- Turcja nie ma oficjalnie zatwierdzonego godła. Wiele instytucji rządowych używa oficjalne (ale nie zatwierdzone) logo. http://pl.m.wikipedia.org...arması.svg Często też zamiennikiem godła jest czerwony półksiężyc i gwiazda na białym tle (lub też w wersji bez tła). Znajdziemy go w dowodach osobistych i paszportach. http://pl.m.wikipedia.org...rkishEmblem.svg
- Dewizą Turka jest dewiza samego Atatürka - Pokój w Ojczyźnie, Pokój na Świecie (lub Pokój w domu, Pokój na świecie). A hymn Turcji to Marsz Niepodległości.
- Turcja woli wojskowych (Atatürk był generałem przecież) :3 Szczerze to w Nato ma najwięcej żołnierzy po USA. Jest na szóstym miejscu jeśli chodzi o największe armię świata.
- Każde państwo, które było pod jego panowaniem, współcześnie traktuje jak dziecko. No dobra... Takie większe dziecko! Dlatego nie zdziwcie się gdy nagle Turek będzie udawał rodzica i będzie chciał was karmić i się wami opiekować >D Ale nie martwcie się. Rzadko kiedy codziennie, ale to ukrywa dostaje takich napadów ojcostwa.
- Często wtrąca słówka ze swojego pięknego języka. Nazwy państw mówi zawsze po turecku! (dopóki userka nie zapomni jak się mówiło na dane państwo po turecku, lub jak jej się nie chce włączać tureckiej klawiatury)
- Turcy to urodzeni dyplomaci! <- słowa samego Atatürka
- Zanim coś ważnego załatwisz u Turka to wpierw przygotuj się na całą długą formę przygotowawczą. Bo po co się śpieszyć załatwiając umowę finansową? Na spokojnie wszystko przeczytać i wypić sobie 50 litrów herbaty


(Wiem, że teraz niszczę poglądy wielu ludzi, ale po poradzić... Sadik pisze się przez "k", a nie przez "q" (tak, tak... Hima zrobił tu błąd), ponieważ w tureckim nie występuje litera "q". To jeśli chodzi o literę "k-q", teraz przejdziemy do litery "i". Poprawnie po turecku imię Turcji brzmi tak: Sadık (czyt. Sadyk - coś w tym stylu), ale można stosować wersje Sadik, bo w angielskim (jak i w innych językach) nie ma takiej litery jak "ı". A to potwierdzenie Turka ze Stambułu :
type the correct spelling of "Sadık"
but the English alphabet letter "ı" is not
Letter "i" use they write "Sadik"
Nie zdzierżę formy Sadiq, po prostu)

~~
Kp przepisane z moich kp... Więc na tych forach gdzie jestem to kp (podobne lub nie) znajdziecie


Jestem Turcją, więc składać mi tu cześć!


Major Spoiler przewidział to wszystko!
avatar
Turcja

Liczba postów : 2
Join date : 02/03/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Merhaba!Türkiye'de geldi!

Pisanie by Führer on Wto Mar 17, 2015 5:09 pm

chodź uwielbia
chodź udaję
Jest kilka błędów ortograficznych, ale te mnie najbardziej drażnią ;-; W tym drugim nie powinno być też ogonka na końcu. Proszę, popraw.

Co do samej treści, to podoba mi się, dużo, wszystko porządnie rozpisane i miło się czyta... Poza miejscami, w których są wspomniane błędy ortograficzne. Ale to nie jest najważniejsze, więc łap akcept.
avatar
Führer
Mesjasz Niemieckiego Narodu

Male Liczba postów : 47
Join date : 26/01/2015
Skąd : Z Equestrii.

Zobacz profil autora http://aph-die-neue-ordnung.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach