Małe, słodkie, wtrącające się coś

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Małe, słodkie, wtrącające się coś

Pisanie by Gdańsk - Prusy Zachodnie on Nie Mar 01, 2015 2:17 am

Nazwa państwa: Okręg Gdańsk - Prusy Zachodnie
Imię i nazwisko: Ann Glauber
Strona konfliktu: Tysiącletnia Rzesza
Opis wyglądu: Ann jest osóbką bardzo niepozorną. Już sam wzrost sięgający ledwie 160 cm odbiera jej nieco powagi, podobnie drobna, filigranowa figura. Może do najsilniejszych nie należy, ale nikt jakoś nie pomyśli, że dzięki temu jest zwinna, szybko i wślizgnie się w różne miejsca. Jakoś po wyrobieniu sobie ogólnego stereotypu na jej temat  szuka się tylko cech go potwierdzających, a gdyby figury było mało, to na dodatek jej włosy prezentują odcień jasnego blondu i opadają falami na ramiona niczym po stylizacji. Oczy są duże, naprawdę duże i wyjątkowo niebieskie, usteczka małe i zaróżowione, nie mówiąc o ciągłych rumieńcach. Doprawdy obraz porcelanowej lali ze sklepu. Chociaż fakt, że spełnia wszystkie aryjskie standardy jest tutaj bardzo ważny, to przez całokształt można by odnieść wrażenie, że ta mała to tylko grzeczne, niewinne dziecko. Jeszcze ubrać ją w jakąś słodką sukienkę... cóż, czasami takowe nosi, ale nie jest to częste. Wbrew pozorom najbardziej lubi mundur, w czym wygląda w sumie uroczo... tylko powiedz to przy niej, a dowiesz się co kobieta potrafi zrobić z odpowiednio zrobionym manikiurem.

Opis charakteru: Tą małą jest raczej ciężko poznać, po części dlatego, że i ludzie tego nie chcą, a i po części dlatego, że ona tego nie chce. W sumie gdy się na nią spojrzy od razu wyrabia się stereotyp miłej, kochanej, niewinnej dziewczynki, która nie wiadomo jak znalazła się w takim towarzystwie, ale grzecznie stara się dopasować, przez co w sumie jest jeszcze bardziej urocza. A powód takiego towarzystwa jest całkiem prosty, wcale tak bardzo od niego nie odstaje charakterkiem. Owszem, ona może i nie będzie biegać z bronią, chociaż i to się zdarzało, ale większych skrupułów w spełnianiu swoich celów i zadań raczej nie miała. Ale znów. Ona jest od roboty bardziej delikatnej, finezyjnej, w sumie ciężko jej cokolwiek zarzucić. Nie jest też sadystką, trzeba zabić, zabije, ale szybko i sprawnie, przeciąganie sprawy niezbyt jej się podoba. Doskonałym przykładem była wojna, kiedy to u niej praktycznie nikogo nie zabito ani nie więziono czy torturowano... a że było to z powodu wywożenia wszystkich pojmanych poza jej tereny to szczegół. No i gdzie się znajdował największy obóz przejściowy, gdzie byli ściągani jeńcy z całej Europy i rozsyłani po obozach w głębi kraju? Tak tak, u niej. No ale ona nikogo nie skrzywdziła. W sumie idealna jest do wysyłania na rozmowy do innych krajów, takie to kochane, urocze, idealnie odwróci uwagę, a że jest piekielnie sprytne i inteligentne, a na dodatek lubi manipulować ludźmi to inna sprawa. No ale nie demonizujmy jej tu tak bardzo, w sumie miła to i jest, grzeczna nawet też, zwłaszcza wobec swoich. Różne sztuczki stosuje raczej wobec obcych, bo ma swój system wartości i jest cholernie lojalna. Owszem, dba o swoje interesy, ale w sumie jeśli jej się będzie dobrze powodzić, to będzie to tylko z korzyścią dla Rzeszy. Nie należy też do gaduł, woli słuchać, jednak jeżeli wciągnie się w rozmowę, a już zwłaszcza z kimś, przy kim nie musi się pilnować, to i czasem rozgadać może jej się zdarzyć. Zresztą lubi się śmiać i przebywać wokół pozytywnie nastawionych osób, sama jest raczej optymistką, szczególnie ostatnimi czasy, kiedy powodzi jej się lepiej niż dobrze.

Krótka historia po wojnie: Jako że Rzesza wyszła dobrze na wojnie, to i ona narzekać nie może. Dawne ziemie zachowała, zagarnęła jeszcze trochę z sąsiedniego okręgu, a więc Kraju Warty. W sumie to trochę to spora północna część, ale ciii... A tak poza tym, ona wygrała (w sumie Ludwig, ale to tam szczegóły), inni przegrali, wystarczyło więc porobić trochę słodkich oczu gdzie trzeba i system handlu, szczególnie tego morskiego nieco się pozmieniał, tak więc znów jest potęgą handlową, a i pieniądze z tego są dobre.

Relacje:
Rzesza - tak jakby zwierzchnik, zresztą ona nie narzeka. Wygrywa, daje trochę swobody, dzięki niemu wszystko jest pięknie, nic tylko go uwielbiać. Zresztą zna ją na tyle, że traktuje ją poważnie, a za to ma naprawdę niewiarygodnego plusa.

Prusy - niby sąsiad, niby brat Ludwiga, niby oboje w Rzeszy... a jednak ich historia dawniej nie była różowa. Nie powie, że go nie lubi, akurat z tym już się przemogła. W sumie albinosa docenia, ale chyba gdzieś tam został jeszcze... strach? Chyba coś w tym stylu, acz próbuje sobie powtarzać, że przecież sojusznikom krzywdy się nie robi, więc powinna być bezpieczna.

Polska - to to dopiero jest skomplikowane. Kiedyś jego... tak w sumie kilka razy, bo czasami postanawiała sobie być niezależna. Niby z nim miała dobre relacje... ale ideologia zrobiła swoje. Tak więc może fanką dowalania i dręczenia Polaka nie jest, ale w razie rozkazu nie zawaha się nawet chwili, by go wykonać, bez względu na jego brzmienie.

Francja - a jego lubi... raz ją uwolnił (od Prusaka, taki szczegół) i uczynił wolnym miastem, dla niej to wiele znaczy. Potem czas Ligi Narodów i teoretycznego patronatu... oj tam, oj tam. A w sumie teraz podbity jest praktycznie częścią Rzeszy, to jak nie lubić swojego?

Plany, cele: Trzymać się i już, w sumie rozwijanie i wzbogacanie też brzmi nieźle.
Stosunek do Rzeszy: Jest jej częścią, to raczej nie może być negatywny, a wręcz przeciwnie. Ideologia rozwija się u niej prężnie, co da się zauważyć. Było tak od początku, w końcu dołączyła do Rzeszy dobrowolnie, to dookoła szerzono pogłoski jakoby wcielono ją siłą. Nic bardziej mylnego. Już przed wojną większość jej obywateli stanowili Niemcy szczerze oddani Führerowi i tak pozostało do dziś. No i to dzięki Rzeczy ostatnimi czasy się powiększyła i wzbogaciła, co również przysporzyło wiele sympatii i oddania, bo jak widać trzymanie się blisko Rzeszy zwyczajnie się opłaca. A nawet gdyby nie... no jakoś tak się ten Gdańsk przywiązał, a jak już takie separatystyczne coś się przywiązuje, to na zabój i do grobowej deski.
Inne:
*Małe coś, co co chwila upomina się o coś dla siebie, głównie chodzi o więcej autonomii, takie tam pozostałości z dawnych czasów.
*Mimo niepozornego wyglądu jest świetnym żeglarzem (co obecnie mało się przydaje) i doskonale walczy szablą (co już nie przydaje się wcale)
*Lubi mieć pieniądze... nawet bardziej niż lubi... i ogólnie przedsiębiorcze z niej stworzenie

„Major Spoiler przewidział to wszystko!”
avatar
Gdańsk - Prusy Zachodnie

Liczba postów : 22
Join date : 01/03/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Małe, słodkie, wtrącające się coś

Pisanie by Führer on Nie Mar 01, 2015 4:17 pm

Mogłabym się przyczepić do charakteru, że troszkę za krótki, ale... Ale karta mi się podoba, ładnie napisana, więc łap akcept.
avatar
Führer
Mesjasz Niemieckiego Narodu

Male Liczba postów : 47
Join date : 26/01/2015
Skąd : Z Equestrii.

Zobacz profil autora http://aph-die-neue-ordnung.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach